Jestem z Układu


Rok wyprowadzki z Pałacu!

LICZNIK  PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 305 dni.

Szanowni Państwo,

trwa gdy chodzi o moje wpisy zimowa hibernacja blogu. Jeszcze trochę potrwa. Ale jedną uwagą chcę sie podzielić. Zaczął się rok w którym głównym zadaniem  do wykonania w imię, nie waham sie tak powiedzieć, racji stanu jest wyprowadzenie obecnego lokatora z Pałacu Prezydenckiego. Obyśmy wprowadzili tam osobę, o której będzie można powiedzieć, że jest rzeczywiście prezydentem Rzeczpospolitej, a nie takiej czy innej partii, czy swego brata. Ktokolwiek inny będzie wybrany z mających szansę choćby maleńką, będzie bez porównania lepszym prezydentem od Lecha Kaczyńskiego, który do tego wysokiego urzędu nie dorastał kiedy go wybierano i nie dorósł podczas jego sprawowania. On ten urząd, swoim niewolniczym związkiem z bratem i jego polityką, wypaczył, sponiewierał i ośmieszył.

Oszczędźmy sobie następnych pięciu lat z tym człowiekiem na Krakowskim Przedmieściu, bo to będzie następne pięć lat w tym pałacu z jego bratem. Bo w polityce nie było, nie ma i nie będzie Lecha, jest tylko Jarosław, zły talent, polityk wojny i zamętu. I nie wierzmy w żadne zmiany wizerunku, w łaszenie się do wyborców, w udawanie rozsądnego, umiarkowanego, centrowego. To wszystko makijaż, oszustwo dla złowienia głosów. Za tym wszystkim kryje się powtórka tego co widzieliśmy przez dwa lata tylko gorsza, bo z napełnionymi rezerwuarami odwetu za porażkę. Wizja IV RP, tylko bardziej wściekłej, Chwasta bardziej trującego. Nie zapomnijmy o tym ani na chwilę, aż do września. I odeślijmy tego polityka do mieszkania prywatnego niech tam żyje długo i zdrowo, ale z daleka od steru państwa. A w polityce dla obu braci – wszystkiego najgorszego!        

 

600 komentarzy to “Rok wyprowadzki z Pałacu!”

  1. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    a skąd Ci wiadomo, ze wszyscy przyjaciele Putina są z byłego KGB.
    Jeśli chodzi o Chodorowskiego, to młody zdolny Żyd (narodowość, jak Polak, tak i Żyd – piszemy z dużej litery) nie płacący podatków, ale mający zamiar opędzlować dobra narodowe kumplom z zagranicy – nie jest nikomu potrzebny.
    Poza tym nie przyrównuj Rosji do Polski. To są daw różne organizmy państwowe.
    Ku rozwadze przypominam, ze pierwsze wielkie fortuny w ulubionych przez Ciebie i PiS USA, np. rodu Kennedy’ch – powstawały na nielegalnym handlu alkoholami, i innych gangsterskich „biznesach”.
    Nie udawaj pierwszej naiwnej.

  2. Indoor napisał(a):

    sledząc zapartym tchem pseudoduskusje idące na noże zwolenników i członków nie rózniących się w niczym partii podejrzewam, że twory te należałoby traktować jako objaw natręctwa społecznego. Postulat daleko idących demokratów wolności, by w powszechnym głosowaniu decydować o tym, jak szybko mają drzewa rosnąć uważam za świetne. Według mnie w innych krajach już to czynią. Kiedyś jadąc przez Słowację widziałem takie oświetlone stoki. Nie wiedziałem wówczas do czego służą. Dziś już wiem: musiała być to jakaś szkółka drzew, ale dla wieczorowych.

  3. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    przypomnij sobie jak pewien irlandzki katolik, emigrant w USA, niejaki Joseph Patrick „Joe” Kennedy (senior rodu) razem z najstarszym synalkiem prezydenta USA, niejakim Jamesem Rooseveltem w czasie prohibicji jeździli do Szkocji załatwiać eksport whisky do Stanów.

  4. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    „To bardzo smutne, że nie wiesz.”
    Zatem wytłumacz.
    ……..
    „Niedociągnięć ci nie wskażę, wtedy to nieźle funkcjonowało.”
    „Jeśli potrafisz go wskazać w przeszłości, to pochlebiam sobie, iż potrafię wykazać jego potężne niedostatki….”
    Komentarz chyba zbyteczny?
    ………
    „Nieadekwatność takiego ustroju w XXI wieku bije w oczy.”
    Ja ślepy jestem. Nie widzę.
    Wytłumacz zatem na czym i dlaczego konkretnie ona polega?
    ………
    I jeszcze w sprawie podania systemu.
    Wnioskuję z Twoich wpisów, że jak coś nie funkcjonuje w danej chwili, to u Ciebie jest to argument ostateczny, że ten system jest zły, tak?
    ………
    Maćku.G
    Może nie, ale rzadziej zdarzałyby się przypadki, kiedy ulicę nazywa się imieniem jakiegoś niezbyt godnego osobnika.

  5. Paweł Luboński napisał(a):

    “To bardzo smutne, że nie wiesz.”
    „Zatem wytłumacz.”
    .
    Tłumaczę. Jest to smutne, ponieważ oznacza, że nie rozumiesz, czym jest kultura i dlaczego jest ważna. Mam oczywiście na myśli kulturę przez duże K, a nie tak zwaną kulturę osobistą, czyli umiejętność zachowania się w towarzystwie, czego ci broń Boże nie odmawiam.
    .
    “Nieadekwatność takiego ustroju w XXI wieku bije w oczy.”
    „Wytłumacz zatem na czym i dlaczego konkretnie ona polega?”
    .
    A jak sądzisz, czy współczesnego człowieka udałoby ci się przekonać, że skoro urodził się kmieciem, to ma kmieciem pozostać? I że obowiązujące go prawa może stanowić według własnego widzimisię jakiś facet, którego jedyną zasługą jest to, że urodził się we właściwej rodzinie?

  6. maciek.g napisał(a):

    Indoor, a ty wciąż twierdzisz, że Po i PiS w niczym sie nie różnią?
    Jeśli tak twierdzisz to zupełnie nie kojarzysz działań i skutków jakie były robione przez dowódców tych partii. Rożnica zasadniczą jest pomysł na sukces polityczny zupełnie różny u Kaczyńskich /a właściwie Jarosława/ i Tuska. Kaczyńscy zastosowali metodę którą nazywam „wszystkie chwyty dozwolone i moralność polityka nie obowiązuje” , a dokładniej w kampanii wyborczej starali się wszelkimi sposobami zyskiwać punkty poparcia politycznego w sposób który pokazywał, że nie liczą sie zupełnie z możliwością zawarcia koalicji z PO na jak to nazwałem normalnych warunkach bowiem pomawiając byłego koalicjanta o działanie na rzecz innych mocarstw, o siedzenie w kieszeni lobbystów i biznesu i chęć jedynie zysku kosztem Polski i Polaków przy jednoczesnej chęci zniszczenia kościoła Katolickiego wykluczono taką możliwość. Aby jaśnie to pokazać daję przykład z biznesu jakie dwie firmy chcą wspólnie założyć i zaraz na starcie jedna nielojalnie kiwa drugą i dzięki temu zyskuje znacznie lepsze dla siebie warunki i po tym fakcie proponuje tej drugiej by teraz wzięła się za „czarną robotę”, pod jej dyktando to czy ta kiwnięta pójdzie na taki „biznes”? Była by super naiwną gdyby poszła. A tak było z propozycją potem koalicji. Przywódcy PO zdali sobie sprawę że będą chłopcem do bicia o jeśli w koalicję wejdą to PiS ich zniszczy zrzucając na nich wszystkie niepowodzenia i dokładając teczkami i lustracją wybiórczą. Koalicja na warunkach PiS była możliwa tylko wtedy gdyby kierownictwo PO okazało się idiotami. Warunek posiadania MSWia przez PO dawał jakie takie gwarancje , ale burzył plan PiS /i był choćby z tego powodu nie do przyjęcia, a na dodatek Jarosław bał się że PO odpłaci się pięknym za nadobne/. Sposób działania w polityce jaki obrał Jarosław jest rzadko stosowany bowiem stwarza dwubiegunową alternatywę , albo wygrywamy wszystko i robimy dyktaturę / bo kłamstwa i oszusta na taką skalę muszą wyjść i ludzie po zorientowaniu się że ich zrobiono w żabę pogonili by taką partie bez możliwości powrotu do polityki, a przecież nie po to zagarnęli władzę by ją oddać/, albo się nie udaje i nikniemy z polityki , lub w gorszym przypadku trafiamy do więzienia ba nawet skracają na o głowę. Większość polityków zdaje sobie z tego sprawę i tej metody nie stosuje. Tusk też jak widać jej nie stosuje. Trzeba rozróżnić kłamstewka i nieetyczne działania w polityce od totalnego działania kłamstwem, oszustwem i pomówieniem. Może indoorze zrozumiesz te „subtelną” różnicę

  7. Indoor napisał(a):

    Aha. Róznią się tym, że chcieli wejść w koalicję ale pokłócili się kto ma mieć dostep do teczek. Roznicę subtelną całkowicie rozumię, chociaż nie widze. Twoje wywody są całkowicie nieprzekonywujące.

  8. maciek.g napisał(a):

    Indoorze jesteś tez bardzo uparty w swych pomysłach, a wiec przekonać cię nie sposób bo nawet fakty do ciebie nie trafiają

  9. Kasia napisał(a):

    Zosieńko, pierwsze wielkie fortuny w ulubionym przez PiS USA powstały na pewno jeszcze przed pierwszą wojną światową.
    .
    Wspomnieć tu można:
    – kompanię transportową „Komandora” Vanderbilta (kolej i transport morski), który „W wieku 16 lat miał już własną firmę zajmującą się przewozem promowym ładunków i pasażerów pomiędzy wyspą Staten Island a Manhattanem.”
    – Standard Oil Rockefellerów
    – czy kompanię handlową Franklina Winfielda Woolwortha.
    .
    I mała dygresja, wg wikipedii Vanderbilt jest autorem jakże aktualnego , w dobie przesłuchań przez natchnionych śledczych PO z komisji hazardowej, powiedzenia: „Czy ja przejmuję się prawem? Przecież ja mam władzę”.
    „Co się nie da, co się nie da!”

  10. Paweł Luboński napisał(a):

    Dla Zofii: Najważniejszym okresem wyrastania wielkich fortun w USA była wojna domowa, kiedy niejeden przemysłowiec wzbogacił się tęgo na dostawach dla wojska, oraz okres bezpośrednio po niej, zwany Wiekiem Pozłoty, za czasów słabej i skorumpowanej administracji prezydenta Granta.

  11. Indoor napisał(a):

    Pawel! Jesli jakiś przemysłowiec się wzbogacił na wojnie, to trudno. Ktoś musiał. Ale np. J.P. Morgan nie musiał gdy sprzedał z zapasów armii Północy 5000 niezdatnych do użytku karabinów – armii Pólnocy, a się wzbogacił. A to był tylko jego pierwszy poważny biznes pośród wielu równie uczciwych.
    W nastepnej wojnie będę trzymał kciuki za Południe. http://www.youtube.com/wa.....re=related

  12. Torlin napisał(a):

    Ja napisałem – ten poprzedni to był mój ostatni komentarz w sporze z Bekasem. To po prostu nie ma sensu. Są jakieś granice, poza które człowiek nie powinien się posuwać.
    A ile fortun powstało w Rosji na dostawach wojskowych? Symbolem jest Wokulski.

  13. Indoor napisał(a):

    Z przesiebiorców amerykańskich najsympatyczniejszym dla mnie jest Hiram Stevens Maxim. Może dlatego, że ze Stanów Zjednoczonych wyemigrował do Anglii. Szedł pod prąd. Był bardzo mądry. Na przykład wymyślił zespołową broń samoczynną z krótkim odrzutem lufy, ryglowaną układem kolankowo-dźwigniowym, zasilaną tasmą ciągłą o szybkostrzlności 600 pocisków na minutę. Wymyslił poza tym pułapkę na myszy i masę innych rzeczy.

  14. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    „Tłumaczę. Jest to smutne, ponieważ oznacza, że nie rozumiesz, czym jest kultura i dlaczego jest ważna…..”
    Hmmm. Znowu wyłazi z Ciebie zarozumialstwo. Paweł wie lepiej.
    Jest taka modlitwa. Świętego Tomasza. Polecam.
    …………………….
    „Mam oczywiście na myśli kulturę przez duże K, a nie tak zwaną kulturę osobistą, czyli umiejętność zachowania się w towarzystwie, czego ci broń Boże nie odmawiam.”
    Jak nie, jak tak? Przecież Ty każdego prywatnego właściciela podejrzewasz ad hoc o to, że zniszczy, zmarnuje.
    Podaję przykłady z dworkami, których setki czy tysiące zostały w Polsce „zabite” przez Państwo, a Ty dalej swoje. Zamykanie oczu na rzeczywistość jest łatwe, ale jej nie zmienia.
    …………………….
    „I że obowiązujące go prawa może stanowić według własnego widzimisię jakiś facet, którego jedyną zasługą jest to, że urodził się we właściwej rodzinie?”
    Pomijam już fakt, że dzisiejsze prawo to lewo.
    Dziś prawo nie jest ustanawiane wg czyjegoś widzimisię???
    Czy w ogóle jest możliwa sytuacja, by było ustanawiane inaczej niż wg czyjegoś widzimisię?
    A jakie mają zasługi ci, co dziś prawo ustanawiają???
    Taki np. Andrzej Lepper? Albo Renata Beger?
    Nie słyszałeś też, że ustawy w Sejmie posłowie klepią BEZ CZYTANIA???
    Nie słyszałeś, że prawo UE w postaci traktatu z Lizbony zostało przez nasz „rząd” klepnięte bez czytania?
    To jest wg Ciebie lepsze? Stan docelowy, idealny?
    ………………….
    „A jak sądzisz, czy współczesnego człowieka udałoby ci się przekonać, że skoro urodził się kmieciem, to ma kmieciem pozostać?”
    Pytałeś kmiecia o zdanie, że mu źle? Nie. Więc czemu zakładasz, że tak było. Przecież dopiero co napisałeś, że królestwo działało dobrze.
    Dwa. Dziś podziałów nie ma w społeczeństwie? Wszystkim dobrze?
    Trzy. Coś mało tych „nieadekwatności”, jeśli w ogóle można to tak nazwać.

  15. Kasia napisał(a):

    maćku.g wygląda na to, że to jednak ty jesteś bardzo uparty w swych pomysłach, a wiec przekonać cię nie sposób bo nawet fakty do ciebie nie trafiają.
    .
    Oczywiście biorąc pod uwagę fakty, które wypłynęły po wydarzeniach z pierwszoplanową rolą m.in. byłego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Grzegorza Schetyny ps. „Grześ” wcale nie nagrodzonego odejściem ze stanowiska na wcale nie gorsze stanowisko (niczym Anioł w A4) w sprawie niebyłej afery hazardowej. Minister SWiA wiele może jak widać, i oczywistym jest po co PO był właśnie ten minister. Oczywiście nie mogłeś tego wiedzieć kilka miesięcy temu (co najwyżej przeczuwać), gdy pisałeś ten twój tekst.
    Jednak dziwne, że teraz, po pokazaniu tylu śmierdzących sprawek PO, nadal go powielasz w niezmienionej postaci.

  16. Bekas napisał(a):

    Wylazł zza węgła i stanął osłupiały. Nie wierzył w to, co widzi. Chyba jednak rację miała jego Miećka, gdy mówiła że jego kumpel zwariował.
    -Te, Heniu! – zawołał.
    Kumpel nie zareagował. Nie usłyszał. Dalej zawzięcie dyskutował.
    Podszedł więc do niego i mocno szarpnął za ramię.
    -Heniek! Co tobie?!?! Ze świnią gadasz?!? Rozum ci od picia odjęło?!?
    -Heniu, są granice których przekroczyć człowiek nie może!
    -Eeeeee….może masz i rację??? – po chwilowej pustce w głowie Torliński przetrawił wypowiedziane przez sąsiada słowa i się z nim zgodził.
    -Masz rację, Maciak!
    Odwrócił się do knura i warknął:
    -Bekas! Paszoł won!

  17. Paweł Luboński napisał(a):

    Cóż, Bekasie, pozostaje mi tylko zapytać: skoro twój wymarzony strój tak niezmiernie góruje nad wszystkimi innymi, to dlaczego nigdzie jakoś nie został zrealizowany, a jeśli został, to dawno (np. za Kazimierza Wielkiego) i już ślad po nim przestygł?
    Tak na zdrowy rozsądek: skoro dziedziczna monarchia stanowa była tak znakomitym systemem, to państwa ją praktykujące powinny być również dzisiaj najpotężniejsze, najlepiej rozwinięte i mieć najszczęśliwszych obywateli. Dlaczego tak się nie stało?
    .
    Właśnie świeżo przeczytałem o wynikach jakichś amerykańskich badań nad jakością życia w różnych krajach. Pierwsze miejsce bezapelacyjnie zajęła Francja, mimo – co sami autorzy podkreślają – tamtejszego etatyzmu i nieznośnej biurokracji. We Francji po prostu fajnie się żyje. Czy były te badania rzetelne, czy nie – trochę to daje do myślenia.

  18. Mawar napisał(a):

    maciek g.
    „Indoor, a ty wciąż twierdzisz, że Po i PiS w niczym się nie różnią”?
    .
    Indoor ma sporo racji, ale że „niczym” to przesada, jest tam sporo ludzi jakby z innej bajki i nie z tej ziemi. Z tym jednak zastrzeżeniem, że PO ma wybitne skłonności do demoralizacji. Mogłaby funkcjonować jako tako, gdyby pilnowana była przez pisowską część POPiSU. I właśnie tego się PO obawiała. Pamiętasz chyba jak Rokita z trwogą w głosie mówił, że pisowscy policjanci przyjdą po nich o 6 rano. A oni mogliby przyjść wcześniej – w środku nocy na ten podwrocławski cmentarz, gdzie sprawy państwowe omawiali Zbychu i Rychu. :)

  19. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Odpowiem w poniedziałek.
    Teraz muszę córkę ratować.
    Ma testy i „delikatnie” to przeżywa.
    A jutro gnam służbowo.
    Potem łikend. Nie będę przeszkadzać.
    Udanego łikendu.

  20. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „… a skąd Ci wiadomo, ze wszyscy przyjaciele Putina są z byłego KGB. Jeśli chodzi o Chodorowskiego, to młody zdolny Żyd (narodowość, jak Polak, tak i Żyd – piszemy z dużej litery)”.
    .
    Ale ja miałem na myśli wyznanie, jak luteranie, zielonoświątkowcy, prezbiterianie, jehowici etc. Pochodzenie etniczne to nieistotny drobiazg. Czy np. z tekstów Indoora można wywnioskować, że nie jest indoeuropejczykiem? :) A co do Putina i KGB, skąd wiesz, że wszystkie koty mają cztery łapy? Nie każdego głaskałaś. Ale podejrzewasz, że prawie wszystkie. Nawet mój pisowski kot ma cztery łapy i ogon. :)

  21. Mawar napisał(a):

    maciek g. narciarz2
    .
    maciek g. : „Ja już na tym blogu pisałem jaka głupotą jest zmienianie nazw ulic z przyczyn stricto politycznych”.
    .
    W Europie zachodniej nie trzeba tego robić, bo mechanizm nadawania ulic jest tam od zawsze zdrowy i zwykle decydują lokalne władze samorządowe. Francja wyjątkiem, o czym niżej. Ale zupełnie inaczej to wygląda w kraju przekształcanym z państwa totalitarnego i niesuwerennego w normalny, niepodległy kraj. Oczywiście, że to są powody „stricte polityczne” – jak piszesz, ponieważ transformacja ustrojowa była aktem politycznym, można powiedzieć, że „stricte” do kwadratu. :) Najwięcej takich „aktów politycznych” miało miejsce na początku lat 90. Udręka mieszkańców była wówczas nie do zniesienia, katorga przeogromna, ale dzisiaj są raczej zadowoleni, że nie mieszkają przy ulicach Dzierżyńskiego. Chcielibyście Maćku i Narciarzu prowadzić swe dzieci lub wnuki do przedszkola przy ul. Kuby Rozpruwacza?
    .
    „Zamieszanie olbrzymie, najdotkliwiej bije w mieszkańców tych ulic. Dziś rządzący nadają ulicy nazwę swego polityka …”
    .
    Zamiast niszczyć klawiaturę i pogłębiać entropię Wszechświata pisząc o nieokreślonych rządzących, daj ze dwa przykłady, albo chociaż jeden, że jakaś ulica z inspiracji wiadomych sił otrzymuje nazwę „swego polityka”. Czekam.
    .
    „Tak jak pisał Narciarz zmianę nazwy ulicy można i należy akceptować gdy człowiek tak uhonorowany ewidentnie jest zbrodniarzem /wide Dzierżyński, Stalin, Hitler, Polpot/.
    .
    Pod ten katalog nie załapałby się pomnik utrwalacza władzy ludowej w PRL, zburzony po 1990 roku. To ani Stalin ani Hitler. A pomnik ten honorował przeróżne kanalie komunistyczne i kryminalne, które mordowały po 1944 roku porządnych ludzi. W ub. roku „Sowieckiego dyktatora Józefa Stalina znów uhonorowano w Moskwie zamieszczając na plafonie w westybulu świeżo odnowionej stacji metra „Kurskaja-Kolcewaja” inskrypcję sławiącą przywódcę ZSRR – napisał rosyjski dziennik „Wriemia Nowosti”
    .
    Jak pisałem, wyjątkiem jest Francja. Pisze o tym Krzysztof Rutkowski, który lata 80. spędzil na emigracji w Paryżu i nie wszystko mu się tam podobało:
    „Po rewolucji porządek postanowił zaprowadzić postępowy ksiądz katolicki Henri Grégoire, który tak ochoczo przystał do jakobinów, że pierwszy podpisał listę „duszpasterzy patriotycznych” i pierwszy Boga wyganiał ze świątyń. Abbé Gregoire zażądał natychmiastowej lustracji nazw ulic paryskich. Żadna ulica Złotego Powozu, Złotosłoneczna, Promienista, Królewska w mieście Paryżu istnieć nie ma prawa. Każdą nazwę „zdradzającą cień pożądliwości lub despotyzmu co rychlej wymazać należy i ustanowić zdrowy system republikańskiego nadawania imion, którego przykładów w historii żadnego narodu potąd nie znajdujemy”.

    Lustracyjny zapał księdza Grégoire przyniósł pożądane skutki. Co prawda Place des Voges w ciągu XIX stulecia zmieniał nazwę na Plac Królewski chyba ze trzy razy: w końcu Wogezy górą.

    Stalingrad trzyma się mocno. Z nieopisaną niechęcią, pod wpływem zewnętrznych ciśnień, zmieniono w końcu nazwę na „Plac Obrońców Stalingradu”, ale metro zostało. Poza tym zaraz za paryskimi rogatkami ulic Lenina, Stalina i Gorkiego pod dostatkiem. Zgodnie z lustracyjnymi przepisami postępowego księdza, te nazwy żadnych zastrzeżeń nie budzą”.
    .
    ….. reszta, w tym o nazewnictwie ludowym w Paryżu, dość frywolnym – jak to we Francji, i co z tego dziś zostało pod linkiem:
    .
    http://www.krzysztof-rutk.....szowy.html
    .
    Polecam, tekst Krzysztofa Rutkowskiego, krótki i nadzwyczaj smaczny, choć niekoniecznie dla kobiet, ale bez przesady. :)

  22. Mawar napisał(a):

    maciek.g Says:
    Styczeń 7th, 2010 at 09:26
    „A Mawar, jak zwykle, nawet nie czyta co inni piszą tylko pisze swoje. Ja wyraźnie napisałem, że podałem, że Kempa podała do sejmu jest prawnikiem. A Mawar powołuje się na zapis sejmowy – czy jest sens z nim dyskutować?
    .
    Jest. Chodziło o to, że poseł PO J. Urbaniak w tym, „że Kempa podała do Sejmu, iż jest prawnikiem” widział coś podejrzanego, i na tę okoliczność przez 45 min. ją przesłuchiwał, ale sam wielokrotnie mówił o sobie, że z wykształcenia jest logikiem, mimo że z papierów wynika, iż jednak filozofem lub specjalistą od zarządzania.

  23. Torlin napisał(a):

    No ale ja cięgiem powtarzam, co ma do tych wszystkich wywodów Gagarin. Mógłbyś się odnieść?

  24. Zofia napisał(a):

    No cóż Mawar
    z tym szpiegiem i oddźwiekiem w Rosji raczej cienko.
    RIA Novosti – ani słowa.
    Ostatnia nota o szpiegach w relacji Polska-Rosja pochodzi z 2007:
    29/10/2007
    MOSCOW, October 29 (RIA Novosti)
    A military court in Moscow sentenced Monday a Russian major to seven years in prison for spying for Poland.
    Investigators in the Federal Security Service (FSB) said Major Sergei Yurenya had been recruited by Polish security agencies in 2005-2006, and had subsequently provided them with intelligence on military units in the Moscow Military District, an area covering some 700,000 square kilometers (430,000 square miles) in central Russia.
    Investigators also said Yurenya had also made attempts to infiltrate into the FSB, Russia’s main domestic security body.
    A military prosecutor, Ramil Shakurov, said on Monday that Yurenya “was arrested while performing a new Polish assignment to infiltrate into FSB ranks”.
    “I am satisfied with the court ruling, as Yurenya pleaded guilty on all charges,” Ramil Shakurov said, adding that no major damage had been caused to the country’s security.
    Yurenya, who had also pleaded guilty of treason during the investigation, was stripped of his rank.
    The criminal case against him was opened in March 2007 and passed on for court hearings in August.
    ***
    Prime-Tass (portal internetowy) – też nic, ale to ekonomia.
    W angielskojęzycznym „The Moscow Time” – też nic nie ma.
    Natomiast „Echo Moskwy” (portal internetowy) pisze dosłownie tak:
    (…)
    Новый скандал может обострить российско-польские отношения. По информации Франц-пресс , еще в начале прошлого года в Польше был задержан шпион из России.
    Информацию о российском разведчике Варшава долго держала в секрете. Человеку, обвиняемого в шпионаже в пользу России, держат под арестом уже почти год, – сообщает Франц-пресс, со ссылкой на польское издание «Дзиннек газета Правна». Известно о нем немного. Во всяком случае имя и фамилию подозреваемого, газета не называет. Зато сообщает, что в Польше он проживал более десяти лет и в совершенстве владел языком. Предполагаемый разведчик трудился в фирме, которая занималась продаже оптических прицелов для охотничьих ружей. В прочем, правоохранительные органы Польши подозревают, что это предприятие создавалось исключительно для прикрытия этого человека. Впрочем, – отмечает издание, – доказать вину задержанного будет нелегко. Ведь в контакты с российским посольством он не вступал. Секретную информацию, – полагают польские власти, – он передавал по другим каналам.
    Издание не исключает, что именно задержание российского шпиона.
    B Польше стало причиной отставки главы ГРУ генерала Валентина Корабельникова. Он покинул свой пост в апреле минувшего года.
    *
    Informację z Echa Moskwy od 6 stycznia, ok. 500 osób.
    Czyli kto pisze i co pisze?
    Echo Moskwy daje przedruk z agencji France Press i Dziennika Gazety Prawnej – i przytacza ich opinie!!!
    *
    Jest opinia z Rosji, nb. którą można potraktować jako wersję oficjalną.
    Warto ją poznać (Radio „Głos Rosji” i jego portal internetowy, wersja polskojęzyczna):
    http://ruvr.ru/main.php?l.....07.01.2010
    Mnie serdecznie ubawił ten fragment:
    (…)
    Cała ta sytuacja ma więcej wspólnego z polityką niż z jurysdykcją. Dlatego, że nieczęsto udaje się polskim władzom coś wyśledzić i udowodnić. To mistrzowie politycznych oświadczeń, ale nie konstruktywnego dialogu. Polacy nie potrafią się porozumieć między sobą. W Polsce trwa wyraźna walka polityczna między prezydentem i premierem, w której coraz częściej zwracają oni uwagę na sąsiadów. W ten sposób najprawdopodobniej usiłują rozwiązać swoje wewnętrzne spory”
    — powiedział Aleksandr Treszczow, pełnomocnik Izby Adwokackiej Europy w Rosji.
    Niewykluczone, że zatrzymanie podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Rosji znajdzie się w podręcznikach dla przyszłych polskich wywiadowców.
    A to dlatego, że inne operacje służb specjalnych Polski, szczególnie na terytorium państw sąsiednich, nie zakończyły się powodzeniem. Na przykład
    * w 2004 roku za próbę zwerbowania białoruskiego oficera wydalono z Mińska attache wojskowego Polski, Kazimierza Witaszczyka.
    * W 2006 i 2007 roku służby specjalne Białorusi wraz z FSB Rosji wykryły pięciu agentów polskiego wywiadu, zbierających informacje o białoruskim systemie obrony przeciwlotniczej.
    Zatem nie tylko Polska padła ofiarą „umyślnej szkody”, o której dziś mówi się w Warszawie w związku z rozdmuchanym skandalem szpiegowskim.
    Jednakże działania polskich szpiegów w żaden sposób nie wpłynęły na dążenie Rosji do zbudowania konstruktywnych stosunków z Polską.
    Nie jest tajemnicą, że relacje międzynarodowe obu państw nabrały w ostatnim czasie pozytywnej dynamiki.
    Chodzi między innymi o współpracę w tak bolesnych dla obu stron kwestiach jak wspólne wyjaśnienie okoliczności rozstrzelania polskich oficerów w Katyniu podczas II wojny światowej.
    Wiele dzieje się też w zakresie współpracy gospodarczej.
    Takie pozytywne „resetowanie” stosunków z pewnością nie wywołuje jednomyślnej reakcji u wszystkich.
    Dlatego, nie jest wcale wykluczone, że rozwój sytuacji z zatrzymaniem rosyjskiego szpiega jest bardzo wygodny dla kogoś w polskich władzach, kogo nie zadowala perspektywa przyjaznych i partnerskich stosunków między sąsiedzkimi państwami.
    ***
    I tak to posumowali Rosjanie wykrytą przez naszych dzielnych funkcjonariuszy ABW aferę szpiegowską.

  25. Mawar napisał(a):

    Torlin
    „No ale ja cięgiem powtarzam, co ma do tych wszystkich wywodów Gagarin. Mógłbyś się odnieść”?
    .
    Już się odniosłem, patrz wyzej. Napisałem, że nikt lokalnej społeczności nie pytał się, czy sobie życzą ulicy radzieckiego kosmonauty, tak jak 15 lat wczesniej mieszkańców Katowic, czy chcą być ze Stalinogrodu.
    .
    Natomiast ty nie odniosles się do mojego pytania
    http://kuczyn.com/2010/01.....ment-88699
    na twoją uwagę, „Jakoś ulice Neila Armstronga Cię nie drażnią” …
    .
    … poprosiłem: Wymień znane ci ulice Armstronga w Polsce to pogadamy, czy mnie nie drażnią i dlaczego drażnią lub nie drażnią.
    No wiec, Torlin, gdzie są ulice N. Armstronga w Polsce?

  26. Mawar napisał(a):

    Zofia
    http://kuczyn.com/2010/01.....ment-88747
    Zwróć się z twoimi problemami do ABW, tam jest departament kontrwywiadu.

  27. Torlin napisał(a):

    Ja rozumiem, że wykręcasz się Mawarze jak możesz. Ja nie bronię się przed przyznaniem, że nie znalazłem ulicy imienia amerykańskiego kosmonauty, tylko co to jest za argument. Ty w dalszym ciągu nie odnosisz się do własnych stwierdzeń w kontekście Gagarina. Przeczytaj jeszcze raz swój komentarz
    http://kuczyn.com/2010/01.....ment-88744
    i odnieś go do Gagarina.
    A z tym pytaniem lokalnej społeczności jesteś po prostu śmieszny. Nikt nie ma wpływu na nazwę ulicy, przy której mieszka, możesz żyć przy ul. Rodzynka, Krzyżówki czy Malwy. Ja wiem, że Ty wolałbyś mieszkać przy ul. Józefa Kurasia, ale Ty też nie masz na to wpływu. I całe szczęście.

  28. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlinie, toż to typowy Mawarowski sposób polemiki. Zamiast odpowiadać na niewygodne dla niego argumenty, zjeżdża na milsze jego sercu wątki uboczne. Nikt przecież nie twierdzi, że samorząd nie ma prawa zmieniać nazw ulic. Pytanie brzmi, kiedy i pod jakimi warunkami należy to robić.
    Marzy mi się, żeby gdzieś w Polsce zdominowana przez lewicę rada miejska zmieniła nazwę Księdza Iksińskiego na, powiedzmy, Ludwika Waryńskiego. Strasznie bym chciał wtedy przeczytać komentarz Mawara.

  29. Torlin napisał(a):

    Poruszyłeś bardzo ważny temat. Jest wiele fragmentów obłędu PiSowskiego, ale są takie przyprawiające mnie o skurcz mięśnia sercowego. M.in. chodzi o Ludwika Waryńskiego. Tę listę możemy rozszerzyć o Rady Robotnicze i Żołnierskie, Marksa, Kasprzaka, cały nurt związany z Polską partią Socjalistyczną. Toż to było wszystko przed powstaniem komunizmu, przy zupełnie innych warunkach społecznych – Mawar ich traktuje tak, jakby Marks z Waryńskim i Kasprzakiem byli agentami Stalina.

  30. Indoor napisał(a):

    Z tym nazewnictwem sprawa jest bardziej skomplikowana. Czy powinno się nazywać Przedszkole nr. 8 im. Czerwonego Kapturka przy ul. Fieldorfa 22 jak się dzieje w Wołominie? W Mikołowie, gdzie Przedszkole nr. 8 im. Czerwonego Kapturka znajduje się przy ul. Ludwika Waryńskiego 28A sprawa jest przynajmniej jasne.

  31. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlinie, to jest integrystyczny sposób myślenia: wszystko, co się kojarzy, jest be. Nie podczepiałbym tego jednoznacznie pod PiS. W PiSie jest chyba więcej koniunkturalizmu i populizmu. Takie myślenie to cecha tylko pewnej części tej formacji oraz jeszcze bardziej betonowej prawicy. Po drugiej stronie sporu też takie objawy występują, ale jednak nie jako główny nurt.

  32. Paweł Luboński napisał(a):

    Indoorze, bywają jeszcze zabawniejsze przypadki. Nie pamiętam już szczegółów, ale gdzieś w Polsce wybuchł konflikt, bo agencja towarzyska rezydowała przy ulicy o bardzo świątobliwej nazwie.

  33. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    przecież to nie ABW chciało wiedzieć co sądzę o donosach medialnych nt ruskiego szpiona, ale Ty!
    Wszak cytowałeś „opinie” Rosjan na ten temat.
    Więc Ci odpowiedziałam, co sądzę o tych „opiniach” i całej reszcie.
    Cytujesz jakieś media, jako wyrocznie, nie bardzo nawet wiedząc co tak na serio napisały i jak zmanipulowały swoje teksty.
    Radzę Ci, sięgaj do pierwotnego źródła, a potem się wypowiadaj.
    Mnie łapanie szpiegów przez ABW nie interesuje, niech sobie łapią, byle z pozytywnym skutkiem i bez pajacowania.
    Jak na razie mamy kolejny cyrk i wygłup.
    Czekam kiedy z zażenowaniem Rosjanina trzeba będzie wypuścić z powodu braku wystarczających dowodów winy.

  34. Indoor napisał(a):

    Znowu niekonsekwencja.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Należałohy wobec tego wyciagnąć jakieś konsekwencje wobec Sekuły, Urbaniaka i Neumanna (Sławomira).

  35. Zdzisław_1 napisał(a):

    Indoor

    A niby dlaczego jakieś konsekwencje?

  36. Kasia napisał(a):

    Przywrócenie Wassermanna i Kempy to niewątpliwie sukces opozycji, jednak nie robię sobie nadziei, po takich kwiatkach jak zrealizowany pomysł na jednym z przesłuchań, by zadawać jedno pytanie na osobę. Coś nowego wymyślą, by się znów całkowicie skompromitować, ale nie dopuścić do normalnej pracy komisji.
    .
    Tylko kto wyciągnie konsekwencje?
    Nasz Ukochany Przywódca ukarał właśnie bohaterów wczorajszej wpadki onkologicznej i wygląda na to, że niezgodnie z prawem.
    .
    Czytałam dzisiaj kodeks pracy, bo aż byłam ciekawa czy to możliwe, żeby komuś zabrać całą pensję styczniową, i chciałoby się powiedzieć: pomażyć dobra rzecz (niektórzy by na to zasługiwali po stokroć).
    .
    Kolejne zagranie pod publiczkę Geniusza naszych czasów.

  37. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, a jak powinien w takiej sytuacji zagrać, żeby nie było pod publiczkę? Doradź coś.

  38. Indoor napisał(a):

    Pawel! Wystarczyło by ktoś (niekoniecznie Donald Tusk) zareagował pod koniec listopada lub przed świetami kiedy sprawa była chemioterapii już znana, chociaż alarm zainteresowanych środowisk nie mógł dziwnym trafem przebić przez jakże istotnych spraw. Tak to przedwczoraj TVN („nasza stacja pierwsza zaalarmowała”) jak na zamówienie (płatne reklamy Ministerstwia Zdrowia pani Kopacz na temat mycia rąk przed jedzeniem) wylansuje aferę, którą nasz Premier błyskawicznie i stanowczo załatwia po myśli ludu pracującego miast i wsi . Prymytywne zagranie pijarowkie.

  39. Indoor napisał(a):

    http://www.rynekzdrowia.p.....719,1.html artykuł z 12 pażdziernika. Kilka razy wspomniały oi tym rózne media, była też sprawa rozporządzenia Kopacz, że tylko pacjenci DO 18. roku mogą być leczone tą „niestardardową” chemioterapia.

  40. Paweł Luboński napisał(a):

    Indoor, a jakby Tusk zareagował pod koniec listopada, to nie byłoby jeszcze lepsze zagranie pijarowskie? Dlaczego twoim zdaniem spóźniona reakcja to pijar, a reakcja na czasie – nie?

  41. Kasia napisał(a):

    Dla mnie problem polega na tym, że Ukochany Wódz po raz kolejny rzuca guano, a my mamy je łapać, tak jak to było np z kastracją pedofilów, z Euro w 2012 itp itd, tak teraz jest z bezprawnym pozbawieniem pensji tego Pana z NFZ. Wg mnie są to działania pod doraźne potrzeby wizerunkowe.

  42. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, jeszcze raz pytam, jak powinien postąpić w tej sytuacji premier, żebyś była zadowolona?

  43. Kasia napisał(a):

    Powinien postąpić przede wszystkim zgodnie z prawem. Prawo dopuszcza wiele opcji. Zabranie całej pensji styczniowej jest nie zgodne z prawem. Nie wiem po co to drążysz.

  44. Kasia napisał(a):

    Pawle gdyby zareagowano pod koniec listopada (jeśli rzeczywiście było o sprawie wiadomo), nie byłoby głośno w tej chwili. W listopadzie premier nie musiał reagować, wystarczyła wtedy reakcja Minister Zdrowia lub tego Pana z NFZ. Jeśli sprawa była znana od listopada a oni nie zareagowali, to teraz powinni ponieść najwyższą karę tzn. odwołanie ze stanowiska.

  45. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „Nie wiem, po co to drążysz.”
    .
    Drążę, ponieważ mam takie dziwne przeświadczenie, że cokolwiek zrobi Tusk w jakiejkolwiek sprawie, i tak będziesz mu miała za złe.
    Nawet gdyby się podał wraz z rządem do dymisji, to pewnie usłyszelibyśmy: „No tak, narobił w kraju bajzlu, a teraz chce, żeby ktoś inny za niego posprzątał”.

  46. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „Jeśli sprawa była znana od listopada a oni nie zareagowali, to teraz powinni ponieść najwyższą karę tzn. odwołanie ze stanowiska.”
    .
    Z tym jestem się skłonny zgodzić. W takim razie powinnaś mieć pretensje do Tuska, że mówił TYLKO o zabraniu pensji. Ale czy usuwanie urzędników ze stanowisk nie byłoby w twoich oczach jeszcze większym zagraniem geniusza Naszych Czasów pod publiczkę?

  47. Wojciech napisał(a):

    Zofia i inni melomani. Ci którym zbrzydło słuchanie i oglądanie polskojęzycznych stacji polecam francuskie MEZZO. Niestety dostępne jest tylko na Cyfra+ za 4 złote/’mies. Muzyka klasyczna i trochę jazzu całą dobę do wyboru i do koloru

  48. Indoor napisał(a):

    Kasiu! Czy sprawa była znana w listopadzie? Nie wiem. Chemioterapia niestandardowa jest wałkowana od kilku lat, pod koniec zeszłego roku było kilka przymiarek do zmian, czy słusznych i rzeczywistych czy bezsensownych lub wprost chamskich to nie wiadomo. Jest kilka artykułów na ten temat w tym Rynekzdrowia co podałem link powyżej. Nie ma co liczyć na bezstronne informacje. Jedno jest pewne : do „systemu” ma trafić mniej pieniędzy i tak NFZ jak MZ tną „koszty” gdzie moga. Mogą tam, gdzie pacjent najmniej krzyczy. Tu jest stosunkowo mało pacjentów i stosunkowo duże kwoty. Nie byłbym zdziwiony, gdyby w ogóle w Polsce przestano korzystać z niestandardowej chemioterapii wobec róznych głosów dotyczących skuteczności i sensowności dochodzacych np. z USA a w Polsce, gdzie uśmierzenie bólu śmiertelnie chorych pacjentów jest bardzo skąpo stosowane (może spowodować przecież uzależnienie, też kilka razy nagłośniono patrz ostatni przypadek samobójstwa pacjentki w szpitalu) wprost może być zyskowną zabawką kilku lekarzy kosztem przedłużania cierpień pacjentów.
    Temat jest b. zawiły i w przeciwieństwie do innych tematów jak np. gry losowe graczy jest o wiele więcej. Ich interesy są o wiele bardziej zagmatwane niż konflikt pomiędzy kilkoma prywatnymi spółkami kontra monopol państwowy.
    Potencjalnych pionków do przesuwania i zbicia jest 40 mln, ale kto wchodzi w grę to kwestia przypadku. Więc coś współnego z grami losowymi jest.

  49. maciek.g napisał(a):

    Ciekawy jest fakt odnośnie sprawy chemioterapii, że to zarządzenie było dostępne w internecie miesiąc czasu przed jego zastosowaniem i jakoś nikt nie nie zareagował i nie podniósł alarmu na jego temat. Szpitale oczywiście wiedziały grubo wcześniej o nim i też cicho siedziały. Sprawa wybuchła w momencie gdy szpitale zaczęły stosować się do zarządzenia.

  50. maciek.g napisał(a):

    Mawar, twoja interpretacji słów Rokity naiwna jak przedszkolaka. On po prostu jasno stwierdził, że specjalna policja PiS będzie tak samo działać jak kiedyś UB i pod sfingowanymi zarzutami będą wyciągać o świcie ludzi którzy im przeszkadzają i wsadzać do więzień. To zadziwiające, ze tak jasno podanej informacji koś nie pojmuje. Jedynym tłumaczeniem jest zakochanie się w wodzu co powoduje ślepotę na to co wszyscy bez problemu widzą

Skomentuj