Jestem z Układu


Rok wyprowadzki z Pałacu!

LICZNIK  PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 305 dni.

Szanowni Państwo,

trwa gdy chodzi o moje wpisy zimowa hibernacja blogu. Jeszcze trochę potrwa. Ale jedną uwagą chcę sie podzielić. Zaczął się rok w którym głównym zadaniem  do wykonania w imię, nie waham sie tak powiedzieć, racji stanu jest wyprowadzenie obecnego lokatora z Pałacu Prezydenckiego. Obyśmy wprowadzili tam osobę, o której będzie można powiedzieć, że jest rzeczywiście prezydentem Rzeczpospolitej, a nie takiej czy innej partii, czy swego brata. Ktokolwiek inny będzie wybrany z mających szansę choćby maleńką, będzie bez porównania lepszym prezydentem od Lecha Kaczyńskiego, który do tego wysokiego urzędu nie dorastał kiedy go wybierano i nie dorósł podczas jego sprawowania. On ten urząd, swoim niewolniczym związkiem z bratem i jego polityką, wypaczył, sponiewierał i ośmieszył.

Oszczędźmy sobie następnych pięciu lat z tym człowiekiem na Krakowskim Przedmieściu, bo to będzie następne pięć lat w tym pałacu z jego bratem. Bo w polityce nie było, nie ma i nie będzie Lecha, jest tylko Jarosław, zły talent, polityk wojny i zamętu. I nie wierzmy w żadne zmiany wizerunku, w łaszenie się do wyborców, w udawanie rozsądnego, umiarkowanego, centrowego. To wszystko makijaż, oszustwo dla złowienia głosów. Za tym wszystkim kryje się powtórka tego co widzieliśmy przez dwa lata tylko gorsza, bo z napełnionymi rezerwuarami odwetu za porażkę. Wizja IV RP, tylko bardziej wściekłej, Chwasta bardziej trującego. Nie zapomnijmy o tym ani na chwilę, aż do września. I odeślijmy tego polityka do mieszkania prywatnego niech tam żyje długo i zdrowo, ale z daleka od steru państwa. A w polityce dla obu braci – wszystkiego najgorszego!        

 

600 komentarzy to “Rok wyprowadzki z Pałacu!”

  1. Bekas napisał(a):

    Indoorze.
    Wybacz śmiałość, ale czytaj ze zrozumieniem.
    W podanym kawałku tekstu jest wyraźnie napisane, że to są koszty, w dodatku niepełne, TYLKO z Olsztyna.

  2. Bekas napisał(a):

    I jeszcze jedno.
    Jak to nie zostało udowodnione?
    Te 70 tysięcy, to koszt zebrania pieniędzy w ramach WOŚPu, a NIE ZOSTAŁY uwzględnione w bilansie WOŚPu. Co jeszcze Ci trzeba?!?!?

  3. Orteq napisał(a):

    Indoor,

    Chyba żeśmy obaj pisali na ten sam temat. Czy może wiesz co się stało z minerem, tym od odnajdywania poprzednich postów? Bo Mawar się zaniedbuje w temacie.

  4. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, jeszcze coś. Nie mam zwyczaju czepiać się słówek, ale tym razem trudno mi się powstrzymać, bo jest to dość symptomatyczne:
    .
    “Twoje dzieci, to Twoja sprawa” – Bekas.
    .
    Nie, moje dzieci to nie moja sprawa. Moje dzieci to ludzie. Tacy jak ty i ja.

  5. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Dajże jakieś konkrety.
    „Nie mówiąc o tym, iż kapitalizm jest pojęciem tak ogólnym, że prawie nic nie znaczącym.”
    Kapitalizm to są konkretne rozwiązania.
    Ja napiszę: socjalizm jest pojęciem tak ogólnym, że prawie nic nie znaczącym.
    I możemy sobie tak dyskutować stąd do wieczności.
    KONKRETY proszę.
    ……………..
    „Powtarzam: TU I TERAZ, w Polsce XXI wieku, a nie w średniowiecznych dobrach feudalnych.”
    Raz, że to dyktatura, dwa: a dlaczego?

  6. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    „Bekasie, jeszcze coś. Nie mam zwyczaju czepiać się słówek, ale tym razem trudno mi się powstrzymać, bo jest to dość symptomatyczne:….”
    Szczerze powiedziawszy dziwię się, że to napisałeś.
    Przecież doskonale wiesz, o co mi chodziło.
    Ale nich tam.
    Wersja poprawiona dla Ciebie:
    Wykształcenie, wychowanie Twoich dzieci, to Twoja sprawa.
    Teraz okej?
    ………………
    -Jesteś samochodem? – Bekas zaświergolił do kumpla, bo chciał się podwieźć do knajpy jego nową furą.
    -Jestem człowiekiem – dumnie odrzekł Paw.
    Zwinął zniesmaczony swój ogon i wyszedł z pokoju.
    Za chwilę jednak wpadł z powrotem i dodał:
    -Bekas. Twoje pytanie jest dość symptomatyczne.
    Ptaszydło rozdziawiło na te słowa dziób i znieruchomiało.
    „O co chodzi???” – zatłukło mu się niemożliwe po łepetynie.

  7. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Raz, że to dyktatura, dwa: a dlaczego?”
    .
    Raz: obowiązek szkolny to dyktatura? Czy twoim zdaniem każde prawo ograniczające wolność obywatela to dyktatura? Używaj, proszę, pojęć zgodnie z ich powszechnie przyjętym znaczeniem.
    Dwa: A dlaczego? A dlatego, że tak mi w duszy gra. To powinno być wystarczające wyjaśnienie. Jeśli zaś chcesz konkretów: bo uważam, że bez wykształcenia nie można dobrze funkcjonować we współczesnym świecie.
    .
    Nie pamiętam, czy to pod twoim adresem (może nawet nie na tym blogu) wyjaśniałem już kiedyś, że moim zdaniem gdyby znieść ten obowiązek, to świat by się nie zawalił, bo i tak ogromna większość rodziców posyłałaby dzieci do szkoły. Ale szkoda jednak byłoby tego marginesu: dzieci, których rodzice są tak głupi i prymitywni, że wolą wydać kasę na parę półlitrówek niż wykosztowywać się na zeszyty i podręczniki.
    Tak czy inaczej robienie z tego zagadnienia kluczowego problemu jest śmieszne.

    Robienie więc z tego jakiegoś zasadniczego problemu jest śmieszne

  8. Torlin napisał(a):

    Pawle!
    Że Tobie się chce. Tutaj, w tym blogu, jesteśmy blisko Lenina i Mao, u Daniela Passenta jestem blisko Kempy i Wassermanna. Znaczy, jesteśmy centrowcami.

  9. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    „Raz: obowiązek szkolny to dyktatura? ”
    Jasne, że tak. Władza mnie przymusza.
    (a wg Ciebie dyktatura, to co?)
    ……..
    „Czy twoim zdaniem każde prawo ograniczające wolność obywatela to dyktatura?”
    Nie. Ograniczam wolność jednostki tam, gdzie dochodzi do pogwałcenia wolności innej jednostki. Np.: kradzież. W którym miejscu natomiast ja gwałcę wolność innych ludzi nie posyłając swoich dzieci do szkoły, bądź posyłając do takiej, jaką uważam za stosowną, doprawdy nie wiem?! Możesz mi to wytłumaczyć?
    Ewentualnie można ograniczyć też wolność tam, gdzie istnieje dylemat więźnia.
    ………
    „Dwa: A dlaczego? A dlatego, że tak mi w duszy gra. To powinno być wystarczające wyjaśnienie.”
    Jasne! Totalitaryzm.
    „Jeśli zaś chcesz konkretów: bo uważam, że bez wykształcenia nie można dobrze funkcjonować we współczesnym świecie.”
    A co to jest „wykształcenie”??
    Ten co nie umie czytać, a świetnie rzeźbi, jest wykształcony wg Ciebie czy nie???
    ………
    „Ale szkoda jednak byłoby tego marginesu: dzieci, których rodzice są tak głupi i prymitywni, że wolą wydać kasę na parę półlitrówek niż wykosztowywać się na zeszyty i podręczniki.”
    Klasyczne zamykanie oczu na rzeczywistość.
    Nie słyszałeś o takich, co to się nie uczą, demoralizują innych, a potem i tak są, dla świętego spokoju, przepychani dalej???
    Nie???
    No to masz:
    (www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081108/POWIAT05/552189252)
    (www.dziennik.pl/wydarzenia/article9626/15_latek_terroryzuje_szkole.html)
    Dwa. Czemu ja mam płacić za książki tych dzieci?
    ………….
    „Tak czy inaczej robienie z tego zagadnienia kluczowego problemu jest śmieszne.”
    Tak, wiem.
    Dlaczego nie mogę decydować o swoich dzieciach sam?
    To śmieszny problem! Dyskusju zamknięto!
    Chciałem tylko nieśmiało zauważyć, że gdyby ta edukacja była korzystna, to nie trzeba by było wprowadzać przymusu.

  10. Bekas napisał(a):

    Mnie się nawet podoba.
    Tutaj dyskusja, to nie spieranie się, a „piękne się różnienie”.
    -Ja bym zadłużył naszych niewolników, wróć!, naszych suwerenów o kolejne 100 miliardów. Jakoś zadłużenie trzeba zlikwidować – rzekł Torlin.
    -Nie, Torlinie. Uważam, że to za dużo. 57 miliardów wystarczy. – odrzekł Paweł

  11. Zofia napisał(a):

    Dla ostudzenia dyskusji.
    Przygotowałam kolejny materiał o gospodarce rosyjskiej – tym razem na temat w Polsce drażliwy – o przemyśle stoczniowym.
    Wbrew mniemaniom co niektórych, nie jest to lukrowana laurka.
    Dedykuję go ze szczególnym poleceniem – politykom prawicowym a także związkowcom stoczniowym.
    Polska akurat w tej materii mogłaby się co nieco nauczyć od Rosji.
    Milej lektury.
    Materiał jest w moim blogu, wystarczy kliknąć wyżej w moje imię.

  12. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „W którym miejscu natomiast ja gwałcę wolność innych ludzi nie posyłając swoich dzieci do szkoły?”
    .
    Gwałcisz wolność własnych dzieci, zamykając im z góry większość dróg życiowych, jakie mogłyby obrać we współczesnym świecie.
    .
    „Wg Ciebie dyktatura, to co?”
    .
    Według mnie dyktatura to system, w którym rządzeni nie mają wpływu na to, kto nimi rządzi, oraz na sposób sprawowania rządów. To tak najogólniej, bo oczywiście dla ścisłości należałoby poczynić wiele zastrzeżeń.
    .
    „To śmieszny problem! Dyskusję zamknięto!”
    .
    Widzę, że nie zrozumiałeś. Śmieszne jest robienie wielkiego problemu z faktu istnienia obowiązku szkolnego w świecie, w którym ogromna większość ludzi docenia potrzebę wykształcenia.
    Kiedy takie prawo wprowadzano (po raz pierwszy, o ile się nie mylę, w Prusach, pod miłą twemu sercu monarchią absolutną), nie było to takie oczywiste.

  13. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    zważ na jedno, człowiekiem wykształconym nauczonym myśleć – trudniej manipulować. Jest bardziej świadomy siebie, niż osoba bez jakiegokolwiek wykształcenia. Jej wiedza, umiejętności i zawodowe kwalifikacje podnoszą jej wartość w społeczeństwie, jak i jej zdolności samodzielnego w nim funkcjonowania.
    Czy z tego powodu nie podoba Ci się obowiązek szkolny, który nazywasz dyktaturą?

  14. Bekas napisał(a):

    „Gwałcisz wolność własnych dzieci, zamykając im z góry większość dróg życiowych, jakie mogłyby obrać we współczesnym świecie.”
    ??????
    Ja gwałcę ich wolność nie posyłając do szkoły?
    A lećże pod jakąś szkołę i zapytaj dzieciaki czy CHCĄ do szkoły chodzić!
    Ja gwałcę ich wolność bo chcę posyłać je do szkoły takiej, jaką uważam za właściwą???
    Wreszcie znowu nie bierzesz faktów pod uwagę. Dzieci, które uczyć się nie chcą, nie nauczysz choćbyś nie wiem, co robił. Jaką drogę ja zamykam tym łobuzom terroryzującym szkołę? Te łobuzy same sobie nic nie zamykają???
    ……….
    „Widzę, że nie zrozumiałeś. Śmieszne jest robienie wielkiego problemu z faktu istnienia obowiązku szkolnego w świecie, w którym ogromna większość ludzi docenia potrzebę wykształcenia.”
    Wracamy do punktu wyjścia.
    Skoro większość ludzi chce uczyć dzieci, dlaczego jest PRZYMUS?!?
    ……….
    „Według mnie dyktatura to system, w którym rządzeni nie mają wpływu na to, kto nimi rządzi, oraz na sposób sprawowania rządów.”
    A może przede wszystkim chodzi o to, że władza może zrobić z nimi co chce?
    A masz wpływ na sposób sprawowania rządów?
    Jeśli tak, to podaj jaki.
    Masz wpływ na to, kto Tobą rządzi?
    Jaki?

  15. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.
    Przez grzeczność.
    Ja chętnie odpowiem.
    Tylko na początek proszę o przeprosiny za nazwanie mnie manipulantem.

  16. Madzia napisał(a):

    Owsiak i jego melony (złote)

    http://lukaszfoltyn.salon.....j-fundacji

    Już 7 rok pracuje non-profit dla środowiska organizacji pozarządowych. I powiem panu jedno: najbardziej skuteczne i transparentne są średniej wielkości fundacje lub stowarzyszenia, których nikt nie rozpieszcza, nie brylują w mediach a ich główna autopromocją jest ich praca.

    Owsiak ma w tym środowisku fatalną opinię. Zajmuje się bowiem drenażem środków od społeczeństwa, zagospodarował olbrzymia część przestrzeni medialnej i aktywności obywatelskiej.

    Panuje powszechny pogląd, że jeśli gdzieś Owsiak wyczuje kasę to już inne organizacje mogą zwijać manatki. Tak było np. z nawiązkami na ofiary wypadków. Po pierwszej fali oszustów Sądy nauczyły się rozpoznawać które organizacje autentycznie pomagają ofiarom wypadków (np. przez rehabilitacje lub kupowanie sprzętu ratownictwa drogowego dla OSP).

    Każdy z Sądów przekazywał więc te środki na jedną z kilkudziesięciu prężnie działających lecz niewielkich organizacji.

    5 lat temu Owsiak się zorientował, że może położyć łapę na tej puli nawiązek w skali całego kraju. Zmienił więc statut fundacji WOŚP i dołożył działanie na rzecz ofiar wypadków. Do tego wymyślił bajkę z defibrylatorami. Piszę „bajkę” bo jest to de facto jedna z ostatnich rzeczy potrzebna przy wypadku i lepiej by nie była stosowana bez przeszkolenia. Bo po co impulsowy masaż serca, gdy wielu ludzi zwyczajnie nie można wyciągnąć z pojazdu.
    I co się stało? WOŚP napisał do wszystkich Prezesów Sądów z ostra propozycja, by zarządzili wewnętrznie iż nawiązki mają iść na WOŚP. I tak się stało, 70% nawiązek idzie na WOŚP chociaż ustawa niby stanowi, że odbiorca nawiązek nie powinien realizować innych celów statutowych niż pomoc ofiarom wypadków. Po tym jednym „GRANIU” dla ofiar wypadków Owsiak o kwestii zapomniał bo Sądy już są „przejęte” i wymyśla kolejne cele. Tym samym same ofiary wypadków straciły, bo pozbawiono możliwości działania kilkudziesięciu mniejszych, ale bliższych społecznie (bo lokalnych) podmiotów (głównie fundacji). Fundacji pokornych, grzecznych i transparentnych – natomiast już widzę tego co chciałby naprawdę skontrolować Owsiaka.

    I tylko nie mówcie mi o „celach statutowych” w sprawozdaniach bo kasa wydana na wycieczki tzw wolontariuszy lub członków zarządu jest też „celem statutowym” jeśli wymyśli się do takiej wycieczki jakiś program (np. wymiana informacji na temat programów przeciw żółtaczce z organizacjami w Meksyku i RPA).

    W tej sytuacji, aż boje się przyznawać czym zajmuje się organizacja, której ja pomagam bo być może Owsiak nasz program tworzenia internetowego rynku pracy (nie tylko dla bezrobotnych) hey-ho.pl
    także zdubluje za większe pieniądze i odpali z kosmicznym wykopem i światełkiem do nieba.

    Ja tam wolę takie oddolne i obywatelskie organizacje jak nasza, z naszymi skromnymi problemami i wielu takim organizacjom pomagam i pomagać będę. A Owsiakowi nie, bo więcej z niego szkody niż pożytku publicznego.

    Łażący Łazarz

  17. Madzia napisał(a):

    Pani Zofio
    „człowiekiem wykształconym nauczonym myśleć – trudniej manipulować” – to prawda
    ale:
    człowiekiem „odpowiednio” wykształconym, nauczonym nie-myśleć (zgodnie z obowiązującymi schematami – patrz klucz do matur z polskiego)
    duuuużo łatwiej manipulować i oświecony lud łyknie wszystko.

  18. Madzia napisał(a):

    Klucz oceny matur

    O czym śniła Izabela Łęcka:
    http://www.dziennik.pl/wy.....matur.html

    „O tym, jak zły jest to system, piszemy od kilku tygodni. Potwierdził to dobitnie eksperyment, w którym filozof Marcin Król i pisarz Antoni Libera sromotnie oblali maturę, bo pisząc esej, nie zastosowali się do opracowanego wcześniej schematu.”

  19. Zofia napisał(a):

    Madziu,
    nie pisałam o polskich maturach ani szkołach, ale o wykształceniu, jako takim.
    Poza tym człowiek nauczony samodzielnie myśleć a tej umiejętności może się nauczyć nie koniecznie w szkole, ale np. dzięki rodzicom czy opiekunom w domu, nie da się zniewolić nawet programom szkolnym.
    Co najwyżej myślący dzieciak będzie miał gehennę w szkole zaaplikowaną przez tępą kadrę nauczycielską.
    I szybko pojmie na czym polega stosowny wybór życiowej postawy. Np. na czym polega konformizm. Albo trzymanie języka za zębami, koniunkturalność i tp.
    Potem taki Mawar będzie biadolił, ze w czasach PRL większość nie walczyła z „komuną”, ale się do niej przystosowała.

  20. Andrzej napisał(a):

    Madzia,
    WOŚP napisał do wszystkich Prezesów Sądów z ostra propozycja, by zarządzili wewnętrznie iż nawiązki mają iść na WOŚP. I tak się stało, 70% nawiązek idzie na WOŚP chociaż ustawa niby stanowi, że odbiorca nawiązek nie powinien realizować innych celów statutowych niż pomoc ofiarom wypadków.
    Fakty
    Przychody WOŚP z zasądzeń na zapobieganie wypadkom
    2005r. – 627 031,95 zł i tu być może podane przez nią dane są prawdziwe
    2006r – 385.648,46 zł w roku tym „orkiestra grała” na rzecz ofiar wypadków
    2007r. – 96.192,71 zł w roku tym „orkiestra” również „grała” na rzecz ofiar wypadków
    2008r. – 0 zł
    I tyle są warte informacje od Madzi

  21. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    Ty nadal manipulujesz tekstami cudzymi albo medialnymi, wyrwanym z kontekstów.
    Więc za co mam Cię przepraszać?
    Poza tym – zechciej zauważyć, że taki skomlący i dopominający się nieustannie o przepraszanie człowiek – z reguły słowa przepraszam – nie usłyszy.
    Przeprasza się z reguły osoby, na których nam zależy a nie wszystkich, jakie stanęły nam na drodze i poczuły się czymkolwiek urażone.
    Człowiek otoczenie traktuje na ogół wyrywkowo, bez oglądu całości w każdym aspekcie. Jest to po prostu niemożliwe, poza ludzką percepcją. Dlatego dokonuje się, na ogół już na progu podświadomości człowieka – gradacja tego co spostrzega. Rejestruje on w pamięci tylko to, co dla niego jest istotne.
    Mówiąc prościej – mnie nie interesują Twoje dąsy.
    Nie zaliczasz się do grona ludzi znaczących w moim życiu.
    I to czy czujesz się orażony czy nie – jest mi zupełnie obojętne.
    Może to brzmi obcesowo i niezbyt taktownie – ale taka jest prawda.

  22. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.
    „Ty nadal manipulujesz tekstami cudzymi albo medialnymi, wyrwanym z kontekstów.”
    Poproszę o wskazanie GDZIE KONKRETNIE manipuluję.
    Dziękuję z góry.
    Całą resztę przyjmuję.

  23. maciek.g napisał(a):

    Jestem przyjemnie zaskoczony reakcja internautów na artykuł informujący o zmniejszeniu emerytury Jaruzelskiemu i członkom WRON.
    Większość wpisów krytycznych

  24. Madzia napisał(a):

    Andrzej
    To nie są informacje ode mnie – to po pierwsze.
    Po drugie – informacje podane przez Łażącego Łazarza i Twoje nawzajem się nie wykluczają a wręcz uzupełniają:
    „Po tym jednym “GRANIU” dla ofiar wypadków Owsiak o kwestii zapomniał bo Sądy już są “przejęte” i wymyśla kolejne cele.”
    *
    Główny zarzut wysunięty przez Łazarza (ja tak to odczytałam) to taki, że:

    „Owsiak ma w tym środowisku [fundacje non-profit] fatalną opinię.
    Zajmuje się bowiem drenażem środków od społeczeństwa, zagospodarował olbrzymia część przestrzeni medialnej i aktywności obywatelskiej.”
    *
    JA natomiast czekam aż ktoś porządnie podliczy ile NAPRAWDĘ kosztuje zorganizowanie WOŚP i co z tego ma „Złoty Melon”.
    http://1maud.salon24.pl/1.....owane-idee

  25. Madzia napisał(a):

    Zasady dobrego wychowania :
    „Przeprasza się z reguły osoby, na których nam zależy a nie wszystkich, jakie stanęły nam na drodze i poczuły się czymkolwiek urażone.”
    :D

  26. Indoor napisał(a):

    No i mamy kłopot. Chińczycy dopiero na trzeci kwartał potwierdzili dostawę kolejnej partii łopat. Nie wiem co będzie.

  27. Indoor napisał(a):

    Ja już widziałem taką wizytówke, na której poza nazwiskiem zamiast stanowiska lub zawodu pisało „szef”. Taką też widziałem na której widniało „Geniusz”. Nie będę zdziwiony gdy kiedyś zobaczę (zawód:) „Dobroczyńca”. A co!

  28. Zofia napisał(a):

    Madziu,
    prawda o człowieku jest raczej brutalna.
    Ja nie wiem np. kto się poczuł urażony jakimś moim artykułem czy wypowiedzią i nie przepraszam wszystkich z tego powodu.
    Modnie i swobodnie ubrana nastolatka w tramwaju też nie wie , kto poczuł się zgorszony jej widokiem i nikogo za swój wygląd nie przeprasza.
    Na ogół przeprasza się kogoś, gdy wchodzimy w jakieś osobiste interakcje , ale i w tym wypadku nie zawsze.
    Zasad „dobrego” wychowania – nikt nie przestrzega dogmatycznie, są one relatywne i bardzo elastyczne.
    Czyżbyś o tym nie wiedziała?….

  29. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    filantrop – brzmi obcojęzycznie i dostojniej!
    ;)

  30. Indoor napisał(a):

    Zofio! Bardzo ciekawy dokument na temat Rosji:
    http://www.osw.waw.pl/sit.....ACE_33.pdf Ośrodek Studiów Wschodnich raczej nie można podejrzewać o jakieś sentymenty prorosyjskie, tezy dokumentu są zgodne z kierunkiem (i ze zwrotem) linii Osrodka, a wtenczas opis sytuacji gospodarczej stoi w tak jawnej sprzeczności i z podanymi na codzień informacjami i tak dziwnie się prezentuje na tle naszych marnych elit gospodarczych i politycznych, jakby wracała przeszłość – stawianie karykaturalnych tez w celu wpuszczania w obieg informacji i faktów których bez tezy, której są zaprzeczeniem, zapodać nie wypadało.

  31. jasnaanielka napisał(a):

    Bekas sugeruje, aby spytać dzieci, czy chcą chodzić do szkoły.
    Bardzo mi się tak postawione pytanie podoba. Sugestia Bekasa; dzieci nie chcą chodzić do szkoły i obowiązek szkolny to gwałt na ich wolności.No dobrze… a jeśli takie dziecko, co do szkoły nie chodzi zażąda brzytwy, aby sobie uśmiech poszerzyć?
    Co w takim przypadku radzi Bekas?

  32. Bekas napisał(a):

    Loreńska zasuwała po chodniku, jak F16 po niebie. W pobliskim supersamie rzucili nową partię małżaków. I to tych, które uwielbiała. Musiała być pierwsza!
    Oczyma wyobraźni już widziała jak pełnymi garściami wybiera mocno ciepłe skorupy z garczka i łapczywie konsumuje ich zawartość zapijając białym, reńskim winem.
    Zakręt w lewo, tuż za swoim blokiem, wzięła z takim impetem, że babcia, na którą brutalnie wpadła, odskoczyła od niej jak socjalista od prawicowca, i twardo wyrżnęła o asfaltową nawierzchnię. Loreńska nawet się nie zatrzymała. Małżaki! – tylko ta myśl kołatała się w jej głowie. Gnała dalej.
    Po dwóch minutach dotarła do celu. Dziecko, które właśnie otwierało drzwi sklepu, bez wahania odepchnęła i wparowała do środka. Spojrzała na stoisko w lewym rogu. Dojrzała górę małżaków świeżo ułożoną w lodówkach. Uśmiechnęła się szeroko. Wsunęła w zamek koszyka złotówkę, odpięła go i ruszyła ku swemu pragnieniu.
    Po kilku chwilach z koszykiem wypełnionym po brzegi dojeżdżała do kasy. Ludzi stojących w kolejce bez pardonu ominęła i wryła się pierwsza w kolejkę. Nim ktokolwiek zareagował, wyrzuciła zawartość koszyka na taśmę i rozkazała kasjerce:
    -Szybko, nie mam czasu!
    W drodze powrotnej szło się jej dosyć ciężko. Torby ważyły razem z dziesięć kilogramów, a w dodatku musiała się wić jak jakiś wąż pomiędzy kałużami, które wykwitły na chodniku po porannej, gwałtownej burzy.
    Dojeżdżał do celu. Umówiony był obok supersamu ze swoim klientem. Mieli rozmawiać o nowym kontrakcie. Gdy zauważył sklep, zadzwoniła jego komórka. Odebrał ją i parkując, zajęty rozmową, nie zauważył ani kałuży, ani tej kobiety. Nie przyhamował, na chodnik wjechał z impetem. Kałuża rozgnieciona oponą jego nowiutkiego mercedesa wypluła w obrzydzeniu strumienie kawowego błota.
    Zafrasowana myślami o wystawnej kolacji nie widziała skręcającej w jej stronę limuzyny. Bluzgi zimnej, wstrętnej mazi dopadły jej, jak policja skarbowa oszusta podatkowego. Całkiem ją zaskoczyły. Bezwiednie odskoczyła, a torby z małżakami wypadły z jej rąk i zanurkowały w kałuży. Stanęła jak wryta.
    Lecz tylko na chwilę. Gdy oczy zlustrowały zabrudzoną nową garsonkę, gdy dojrzały jak małżaki wysypały się w breję, w jej wnętrzu zakipiało!
    Dopadła z furią do kierowcy mercedesa, gdy ten właśnie wysiadał.
    -Ty chamie, ty bucu nieciosany! – krzyknęła mu do ucha.
    -Ale o co pani chodzi – spokojnie zapytał.
    -Jak to o co?!?! Zobacz co zrobiłeś, patafianie! Co to za maniery, co za wychowanie?!?! Jak można tak kogoś błotem opryskać???! Jak można tak nie zwracać uwagi na innych??!?!?
    -Proszę pani. Całkiem nie wiem, o co pani chodzi. Ani panią znam, ani mi na pani zależy. A tylko w takich wypadkach należy kogoś przepraszać – pouczył ją.
    Zatkało ją, ale kierowca, w ogóle tego nie zauważając, ciągnął:
    -W dodatku, proszę pani, należy przepraszać także tylko wtedy, gdy się jakąś zasadę dobrego wychowania złamało.
    -No właśnie, baranie! Ochlapałeś mnie błotem!!!
    -No i co?!?!
    -Przepraszaj, bucu!
    -Hmmm. Proszę pani, nie chcę być niegrzeczny, ale jak ktoś tak łamza o przeprosiny, to ich nie dostaje. Poza tym trudno mi uwierzyć w to, że nie wie pani, iż zasad dobrego wychowania nikt dogmatycznie nie traktuje?!?!?
    -????????
    Nie zareagował na jej pytający wyraz twarzy. Mówił dalej.
    -Wracając do poprzedniej myśli. Przepraszać należy, gdy się złamało jakąś zasadę dobrego wychowania, a ja nic takiego nie zrobiłem, proszę pani. Bo w moim środowisku ochlapanie kogoś błotem uchodzi za szczyt elegancji.
    -Ścierwo sępie, nie bzdurz mi tu tylko przepraszaj!!! – nie wytrzymała i wrzasnęła ile sił w płucach.
    Uśmiechnął się z politowaniem na to. Odwrócił i na odchodnym rzucił jej przez prawe ramie:
    -Ale o co się pieklić??? Zasady dobrego wychowania są relatywne. Czyżby nie wiedziała pani o tym?
    Duża, brązowa kropla niespiesznie oderwała się od kosmyka jej włosów i runęła w dół. Po chwili coś mocno chlupnęło o taflę kałuży.
    Lecz to nie była ona. To Loreńskiej opadła szczęka.

  33. Bekas napisał(a):

    Pani JasnaAnielko.
    Radzę jak najszybciej zabrać dziecku brzytwę.

  34. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    wyrażaj się jaśniej, bowiem nie bardzo wiem o co Ci chodzi w ostatniej uwadze.
    Analiz OSW znam, „linię polityczną” ośrodka także.
    Ja patrzę się na Rosję inaczej niż OSW.
    Interesuje mnie rosyjska gospodarka i to w określonych branżach, potencjał, działania jakie podejmuje rząd, prawodawstwo jakie przyjmuje, co buduje, po jakie sięga rezerwy, w tym ludzkie.
    Niebawem, za kilka dni napiszę o przemyśle motoryzacyjnym, o nowych kamazach, normach ekologicznych w rosyjskich paliwach itp. Czyli o tym, jak Rosja dostosowuje się do wymogów unijnych dla swego przemysłu motoryzacyjnego. Z kim i jak kooperuje.
    A OSW będzie nadal pisać o rewizjonizmie.

  35. jasnaanielka napisał(a):

    Bekas!
    Łatwo powiedzieć! Ono trzyma za oprawkę i wymachuje ostrzem w moją stronę wrzeszcząc na całe gardło, że ja chcę ograniczyć jego wolność i pozbawić go prawa wolnego wyboru
    !

  36. jasnaanielka napisał(a):

    To nie jest małe dziecko!!!

  37. Zofia napisał(a):

    Bekaz,
    widzę, że ze mnie pedagog raczej lichy.
    Nic nie zrozumiałeś z moich uwag nt. przepraszania.
    Chciałeś być złośliwy pod moim adresem i co ci wyszło?
    Więc kolejny, ale ostatni wykład na temat.
    *
    Nie biegam galopem przez sklep, nie ganiam galopem z siatkami po drodze, nie popycham dzieci, staruszek, nie przepycham się na chama do kasy itp.
    Zycie społeczne, a takim jest kupowanie w ogólnodostępnym markecie wymaga – pewnych kompromisów i wzajemnej tolerancji. Rozdany uczestnik życia społecznego ma wybór – albo je przestrzegać, albo nie.
    To zależy od jego stopnia uspołecznienia.
    Decydując się na pójście do sklepu – jestem tego świadoma. I idę na kompromisy i ustępstwa z własnej nieprzymusowej woli, bo uważam je za słuszne.
    Gdyby mi to nie odpowiadało, zakupy robił by dla mnie ktoś inny za mnie.
    To jedno.
    Tak samo wygląda życie społeczne …na drodze.
    Obowiązują pewne zasady jazdy, które świadomy kierowca stara się przestrzegać, a i pieszy nie włazi dla własnego bezpieczeństwa pod koła.
    *
    Jak widzisz, życie społeczne składa się z pewnych kompromisów, zasad i norm prawnych – które ułatwiają życie ludziom w gromadzie.
    Problemem staje się fakt, gdy uczestnicy jednej wspólnej przestrzeni – nie przestrzegają świadomie owych norm zachowania wspólnie wypracowanych i akceptowanych lub narzucają swoje, nie akceptowane przez ogół.
    *
    W interakcjach (kontaktach międzyludzkich) przeprosiny bywają wtedy zasadne, gdy ludzie są świadomi naruszenia wspólnie wypracowanych norm i czują się winni ich naruszenia.
    Natomiast bywają bezzasadne, gdy wymaga się od nich przeprosin za naruszanie normy narzuconej siłą, nie akceptowanej przez ogół i przez ten ogół przyjęte.
    *
    Polecam poznać nieco nieco socjologii i psychologii społecznej.

  38. Andrzej napisał(a):

    Madzia
    Główny zarzut wysunięty przez Łazarza (ja tak to odczytałam) to taki, że:

    „Owsiak ma w tym środowisku [fundacje non-profit] fatalną opinię.
    Zajmuje się bowiem drenażem środków od społeczeństwa, zagospodarował olbrzymia część przestrzeni medialnej i aktywności obywatelskiej.”

    Tak się składa, ze wśród nieudaczników, ten któremu się powiodło ma zawsze złą opinię.

  39. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    A propos hucpy: jeśli coś można nazwać hucpą, to przytoczone przez Mawara oświadczenie Ziobry, złożone zaraz po wykonaniu niekorzystnego dla siebie wyroku sądowego.
    .
    To tylko blogowa poezja. Unikasz istoty rzeczy. Czy mógłbyś odnieść się do tego co w tym oświadczeniu najważniejsze: sędzia nie wyłączył się z tej rozprawy, mimo że wcześniej miał konflikt z Ziobrą jako ministrem sprawiedliwości?
    Nie dość, że nie wyłączył się, to jeszcze zasądził wyrok, którego konsekwencje finansowe są, jak na polskie warunki, zupełnie rekordowe, a i jak na europejskie – niemałe. Prawdopodobnie taka postawa sędziego nie była niezgodna z prawem, a jedynie z dobrymi prawniczymi obyczajami. Sędziemu taka cena do zapłacenia wydała się niewygórowana, Ziobro miał dostać nauczkę za wszystko – łącznie z planami otwarcia korporacji prawniczych – i dostał. Dla jego następców będzie to jasny sygnał, kto na nas podniesie rękę, temu ta ręka odcięta będzie.

  40. Indoor napisał(a):

    Zofio! Widziś jest to taka rzecz o której zapewne nie wiesz, byli tacy podczas komuny, którzy powtarzając na poczatku książki jako tezę jakiś ograny komunistyczny slogan, im głupszy tym lepiej, następnie przez pozostałą część książki przemycali treść całkiem ciekawą. Oczywiście dziś IPN tropi tezę nie zważając na kontekst, ale mniejsze o to.
    Gdybyś przejrzała przeze mnie wskazany artykuł, to byś zauważyła, że poza tezami napisanymi w jakiejś nowomowie o rewizjonizmie, artykuł zawiera jakieś całkowicie obrazoburcze twierdzenia jakoby w Rosji nie tylko piło i kurki-zakręcało żebyśmy zmarzli. Nie będę cytował, bo mi się nie chce. Nie musisz czytać.

  41. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „Z przyjemnością odnotowuję, że byłem niesprawiedliwy, przypisując ci niechęć do Waryńskiego i Kasprzaka. Zwracam ci wszakże uwagę, że twoja działalność publicystyczna na tym blogu daje silny asumpt do tworzenia takich stereotypów. Polega ona bowiem na bezwzględnej obronie poglądów i działań PiSu i w ogóle szeroko pojętej tzw. prawicy oraz równie bezwzględnym atakowaniu wszystkiego, co przychodzi z innej strony”.
    .
    Twoja ocena brzmiałaby znacznie bardziej wiarygodnie gdybyś przypomniał, gdzie i kiedy wyłamujesz się z salonowej dyscypliny i atakujesz publicystycznie trudniejsze cele: Tuska, Gazetę Wyborczą, nawet Michnika, Gospodarza oraz całą tę opokę generalnej słuszności, nirwany zapomnienia i filozofii postępu na której zbudowana jest III RP. Chyba że wierzysz w platońskie byty idealne, co zresztą wydaje mi się dość prawdopodobne? Jeśli tak to nie mam więcej pytań.

  42. Bekas napisał(a):

    Pani JasnaAnielko.
    CO chce mi Pani przez to udowodnić?
    Niech Pani myśl rozwinie.

  43. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.
    Nie dość, że z Pani pedagog lichy, to Pani jeszcze manipuluje.

  44. Mawar napisał(a):

    Andrzej
    „Tak się składa, ze wśród nieudaczników, ten któremu się powiodło ma zawsze złą opinię”.
    .
    Rozumiem, że to uniwersalny argument-wytrych, dobry na każdą blogową okazję. Kto krytykuje jest nieudacznikiem. Tymczasem to również bumerang lub grabie, na które nadepnąłeś i teraz boli cię czoło, jak wolisz. Bo jeśli ty krytykujesz, na przykład, Kaczyńskich to jakim musisz być nieudacznikiem i zawistnikiem? :)

  45. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „Analiz OSW znam, “linię polityczną” ośrodka także.
    Ja patrzę się na Rosję inaczej niż OSW”.
    .
    No to jaka jest ta „linia polityczna” OSW, bo już sam nie wiem? Kapitalistyczna, imperialistyczna, rewizjonistyczna, rosyjskożercza, kaczyzująca, tuskofaszystowska, radiomaryjna, gazeto-wyborcza, michnikopodobna, czy po prostu ogólnie niesłuszna, bo OSW nie stał się jeszcze biuletynem rosyjskiego MSZ, co by ci bardziej pasowało?

  46. Mawar napisał(a):

    Bekas
    http://kuczyn.com/2010/01.....ment-88906
    :)
    Dobre, a co by było, gdyby Loreńska prócz małży, niosła butelkę dobrej gatunkowo whisky, może nawet single malt? Pod coś trzeba te małże degustować, by było wytwornie.
    :)
    To powiedziawszy nalewam sobie skromnie, szklaneczkę Black&White.

  47. Andrzej napisał(a):

    Mawar
    Bo jeśli ty krytykujesz, na przykład, Kaczyńskich to jakim musisz być nieudacznikiem i zawistnikiem?
    Jeśli będę krytykował Kaczyńskich argumentując, że są be bo zagospodarowali olbrzymią część sceny politycznej i aktywności społecznej oraz zajmują się drenażem budżetowych pieniędzy przeznaczonych na działalność partii politycznych, to będziesz miał rację.

  48. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    przeczytam ten tekst uważnie, na razie wrzuciłam go do schowka.
    *
    Mawar,
    do małż pijam ciemne piwo – żywca, czasem jak trafię belgijskie, trapistów. Uwzględnij to w sugestiach do opowiadania Bekasa o Loreńskiej.
    *
    OSW, linia polityczna? – nie nazwana przez Ciebie.
    Mnie pasuje analiza uczciwa, logiczna i bez politykierstwa.
    *
    Bekaz,
    dla mnie temat się skończył a u Ciebie czkawka?

  49. Zofia napisał(a):

    Bakasie,
    przepraszam za błędnie napisany Twój nick.

  50. jasnaanielka napisał(a):

    Bekasie! Chciałam po prostu powiedzieć, że za dzieci, póki są dziećmi odpowiadają dorośli. Dobrze, jeśli są to rodzice mądrzy i mający warunki do dania swym dzieciom wychowania i wykształcenia. To nie dzieci mają decydować, czy chcą, czy nie chcą do szkoły chodzić.Rodzice mogą oczywiście wybrać szkołę, jaką uważają za właściwą. Jedni posyłają do szkoły publicznej, inni do prowadzonych przez zakonników i zakonnice, jeszcze inni do różnych, prywatnych. Wybór jest. I chyba nie ma rodziców poważnie myślących o przyszłości swoich dzieci, którzy nie poślą dziecka do szkoły, a bywa, że do kilku np. dodatkowo do muzycznej, nie zadbają, aby znało języki obce.
    I nie sądzę, aby im przeszkadzało, że jest to obowiązek, oni wykształcenie dziecka i tak uważają za obowiązek.
    Jednak istnieje wcale nie mały odsetek rodziców, którzy w ogóle nie powinni być rodzicami, a są. I to dla nich przede wszystkim jest skierowane słowo „obowiązek” – tak uważam. Oni z własnej inicjatywy nigdy nie dopilnowaliby, aby dziecko zdobyło jakiekolwiek wykształcenie, choćby w stopniu podstawowym. I to od nich wymaga się, aby wymagali od własnych dzieci, nie pozwalali na ich całkowite wykolejenie, albo nie wejście w jakąkolwiek właściwą koleinę. Że to się bardzo często nie udaje, to prawda, ale jak długo młokos, lub młokoska nie ukończą 18 lat, to dorośli za nie w jakimś stopniu muszą brać odpowiedzialność.
    Dobranoc.

Skomentuj