Jestem z Układu


Łomoczą idola.

Kiedy słucham lub czytam komentatorów znanych z sympatii, a czasem miłości do PiS i jego lidera to dochodzę do wniosku, że mogę wziąć urlop. Zewsząd rwanie włosów z powodu słów i zachowań Jarosława Kaczyńskiego i jego drużyny. Istna fala krytyki. Daniel Passent poświęcił temu zjawisku obszerny wpis więc nie będę się rozwodził tylko odsyłam do niego :http://passent.blog.polityka.pl/ 

Przy okazji mamy tu  świadectwo marnej wnikliwości fanów Kaczyńskiego, bo z wielkim zdziwieniem i zaskoczeniem odkrywają to co biło w oczy od dawna.  A tu nie widziały gały co brały!?  Skoro z Kaczyńskim zaczęła walczyć jego medialna pretoria  to można odłożyć dzidę na bok i popatrzeć! Nie żeby tak na zawsze, o nie, ale póki trwa to łomotanie idola przez zawiedzionych miłośników to na moim froncie, jak „na zachodzie bez zmian”. Można pojechać na przepustkę, a strzelanie do Tuska, Komorowskiego i PO zostawiam licznym innym chętnym. Może dołączę po wakacjach, a może nie. Na razie jestem po stronie tej zadowolonej z rządu połowy Polaków (patrz ostatni sondaż ), czego nie należy mylić z zachwytem.

Życzę wszystkim Państwu udanego sierpnia.

Ale jutro pomyślmy o tej strasznej górze nieszczęścia i ludzkich zwłok, oraz ruin, które sprawili Niemcy, ułatwili Sowieci,  ale niemądrze sprowokowali czterej Polacy nie zasługujący na ulice i pomniki; Okulicki, Bór Komorowski, Chruściel i Pełczyński.  Powstanie Warszawskie to mniej 1 Sierpień, a bardziej 4 Październik. I wielkie dzięki dla autorów owej animacji miasta ruin, bo ona pokazuje bardzo naocznie, choć nie w pełni, co zostało po decyzji podjętej 31 lipca 1944.

500 komentarzy to “Łomoczą idola.”

  1. Orteq napisał(a):

    Mawar
    „Gospodarz miał wątpliwości co do twojej tożsamości (o, nawet się rymuje) i chciał cię zbanować; tylko nadludzkim wysiłkiem udało ci się tego uniknąć?”
    *
    Szszszysz, nie mów zbyt głośno. Gospodarz ze WSI wrócom i me na powrót wyrzucom. I kto wtedy za Bernarda będzie na tym blogowisku robił, no powiedz, kto? Ty dalej za Antka Macierkę wariata rżniesz, więc za Bernarda już nie wyłżesz. Ktoś zatem musi się poświecić i kontynuować wybanowane posłannictwo Bernarda. Poswiecom się jo, bohater, Orteq Plater. Umiej to docenić.
    .
    Daj mi wiec, Mawarku, żyć w tej trudnej sytuacji. A ja ci nadstawiam w zamian rzyć. Bierzesz? Czarni by brali, you know. Nie tylko w Irlandii.

  2. miner napisał(a):

    http://kataryna.salon24.p.....o-z-tlumem
    .
    Kataryna krótko i na temat:
    .
    Dzisiaj to premier, który niedawno straszył wyprowadzeniem ludzi na ulicę i wypowiedzeniem posłuszeństwa prezydentowi ma na ulicy ludzi, którzy wypowiedzieli posłuszeństwo prezydentowi. Innych ludzi, w innej sprawie, i innemu prezydentowi, ale to zasadniczo bez różnicy. Obywatele traktują państwo i jego władze tak, jak ich tego nauczyli politycy.

  3. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Kataryna krótko i na temat:”
    :-))))) Jak to Kataryna
    :-)))))
    Miner!! Te „autorytety” blogowe wiesz gdzie możesz sobie wsadzić?
    Powiedz lepiej : Po co CBA karabiny snajpierskie?
    Jesienny odstrzał skorumpowanych biznesmenów Jaro nam szykuje?

  4. miner napisał(a):

    Indoor:
    Ale tak konkretnie, co zarzucasz temu tekstowi poza faktem, że wyszedł spod palców autorki, która ci nie pasuje?
    .
    Karabiny CBA? Jak to po co? Do mordowania laptopów…

  5. miner napisał(a):

    Mieszkańcy węgierskiego miasta Tatabanya uczcili 1 sierpnia ofiary mordu katyńskiego i tragedii smoleńskiej, stawiając im obelisk. Na uroczystość odsłonięcia zaproszono przedstawiciela Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Budapeszcie. Nikt się nie pojawił, bo tego samego dnia na Węgrzech była… Formuła 1.
    .
    To tez ładne…

  6. Orteq napisał(a):

    Mawar
    „Nie trać czasu, weź tę łopatę, leć do Paryża i poszukaj tam Romka Polańskiego. :)”
    *
    Torlin już ci wyczerpująco odpowiedział w tym wdzięcznym temacie. Dodam tyle, że Romek P. nic z czarnymi nie ma, though, jak wiesz z treści wyssanych z mlekiem matki. Czarnych starozakonnych w naszych stronach zbyt wielu nie bywało i ty o tym aż do bólu wiesz. Twoja sugestia jednak jest powalająca. Owa 13-letnia dziewczynka, co Romkowi dała tyle lat temu, do dzisiaj nic mu za źłe nie ma w tym temacie. Niczym te wszystkie 13-łatki, które są wydawane za mąż, w tym kwiecie wieku, w wielu stronach świata po dzień dzisiejszy. I dzieci w tym kwiecie szczęśliwie rodzą, ku chwale bozej. Co Amerykanom, oraz tobie, nie przeszkadza, żeby Romka do dzisiaj nazywać gwałcicielem. Oraz dzieciojebem.
    .
    No ale i o to Polska tez walczyła. Wiec walcz i ty. Tych innowierców starozakonnych trzeba jakoś na wiarę naszą nawrócić w koncu. Bo tylko my, i nasze moherowe wierne zastępy, moga dostąpić zbawienia. Tak Ojdyr ogłosił i my mu wierzym. W nieskonczonej dobroci jego.

  7. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Nikt się nie pojawił, bo tego samego dnia na Węgrzech była… Formuła 1”
    A nawet to nie pomogło Kubicy. Smutne to jest.

  8. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Ale tak konkretnie, co zarzucasz temu tekstowi poza faktem, że wyszedł spod palców autorki, która ci nie pasuje?”
    Dorabianie złej teorii do złej praktyki.
    Kataryna usiłuje wmówić, że tłum zorganizował Tusk, żeby przykryć sprawę podwyżek podatków, i że taki a nie inny rozwój wypadków to przegrana PiSu.
    Jest to elementarny błąd logiczny i całkowicie niewłaściwa interpretacji tegoi co tam się stało.
    Nie był to żąden tłum-kontra państwo, tylko manifestacja młodzieży PiSu
    -swoich mozliwości manipulowania niewielkim tłumem fanatyków,
    -bezradności rzadu wobec nawet tak niewielkiej grupy
    -bezwględnego oddania mediów sprawie.
    z drobnym szantażem ze strony KK gdy wyszło na jaw, że Donald Tusk się wycofał.

    Podwyżek podatków przykryć się nie da. W ogóle zaczyna być coraz bardziej widoczna kompletna klęska POPiSowej koncepcji pożyczania w nieskończoność na konto przyszłych pokoleń. Zwany też „teorii zielonej wyspy”.

  9. miner napisał(a):

    Kataryna usiłuje wmówić, że tłum zorganizował Tusk, żeby przykryć sprawę podwyżek podatków, i że taki a nie inny rozwój wypadków to przegrana PiSu.
    O! A w którym miejscu? Ale tak konkretnie!

  10. Orteq napisał(a):

    Mawar

    „Gospodarz miał wątpliwości co do twojej tożsamości (o, nawet się rymuje) i chciał cię zbanować;”
    *
    Na twoim miejscu to bym o banowaniu za wiele nie trabił. Twój nemezis, u Półkownika Pass pisujący obecnie, narciarz2, kiedyś zaszczytną funkcję na tym blogu piastował. O ile dobrze pamiętam, hunwejbinem on był tutaj nastojaszczym. I Gospodarza precz zmuszał do banowania różnych osobnikow. W tym ciebie, o ile dobrze pamietam. Twoje subtelne przypominanie praktyk banowania te dobre czasy nam przywraca. Już mi się łza toczy wokół bielma ocznego. Bo Jurand ze Spychowa tak ma.

    PS. Skąd żeś wytrzasnął tego Juranda, Mawarku? Nie kojarze ani w ząb.

  11. Ewa-Joanna napisał(a):

    No i znaleziono zadowalajace wyjscie z krzyza :)
    http://e.pardon.pl/pa780/.....c04c5901a8

  12. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    toz pisze, ze trzeba poczekac.
    Ale moge sobie miec wlasne teorie, nie? :) Poniewaz wedlug mnie katastrofa byla bardzo logicznym zakonczeniem pewnych postaw.

  13. uchachany napisał(a):

    Niewinność Zbycha, Mira, Grzecha i Donka wreszcie zajaśniała pełnym blaskiem :)!

    http://www.rp.pl/artykul/405797.html

    Operacja „odkręcanie afery hazardowej” była chyba największym przedsięwzięciem marketingowym tego typu w historii polskiej polityki. Zakrojonym na wielką skalę. Premier użył do niej swojego rządu: wymienił ministrów, zatrzymał inne prace gabinetu, by uchwalić ustawę antyhazardową. Jego podwładni stanęli na głowie, by wprowadzić chaos w pracach komisji śledczej. A wszyscy zgodnie tłumaczyli w pierwszym etapie akcji, że tę wojnę wywołało PiS. Teraz – w drugim etapie – podkreślają, że afera hazardowa rozpoczęła się za rządu PiS. Wniosek? Winne wszystkiemu jest Prawo i Sprawiedliwość.

    Na razie wszystko idzie pięknie, po myśli Donalda Tuska i jego kolegów. Teraz pytanie brzmi: czy wyborcy pewnego dnia się zorientują, jakiej operacji dokonuje się na ich umysłach? Mówiąc słowami, których miał użyć (choć twierdzi, że ich nie wypowiedział) pewien znany polityk PiS: czy ciemny lud to kupi?


    Cóż za pytanie…
    Młoty michnikopassentem kute miałyby tego nie kupić?!
    UCHA-CHA!

  14. miner napisał(a):

    http://antydziad.salon24......go-lazarza
    .
    No proszę. Facet, który z wylewania gówna zrobił swój znak firmowy teraz postanowił bronić swoich praw przysługujacych „panu Januszowi Palikotowi jako funkcjonariuszowi publicznemu na gruncie przepisów karnych.”

  15. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    ” Poniewaz wedlug mnie katastrofa byla bardzo logicznym zakonczeniem pewnych postaw”
    Obyś miała rację. (.że zakończeniem)

  16. kranadha napisał(a):

    Palikota do muzeum, bo ten de..bil juz jest przestarzaly

  17. miner napisał(a):

    uchachany: ten felieton Jankego jest jak poprawiona wersja „Doliny nicości” Wildsteina. Tyle, że to nie jest, niestety, fikcja…

  18. uchachany napisał(a):

    Miner,
    najlepsze, że papuga Palikota grozi procesem, a piarowiec proponuje łapówkę jak adresat zacznie dobrze pisać o Palikocie :)

  19. uchachany napisał(a):

    Miner,
    mocno poprawiona, bo zupełnie pomija kluczową w procederze odkręcania afery hazardowej rolę mediów (zapewne zadziałała solidarność środowiskowa czy nawet obawa przed ostracyzmem).
    Gdyby mainstreamowe media nie zajmowały się wyłącznie ochroną i promocją PO oraz atakowaniem opozycji, to po takim numerze z rządu pozostałyby wióry :).

  20. jotesz napisał(a):

    Panie Waldemarze, pan to masz krzyż z tym blogiem! Tyle durnot w komentarzach się naczytać. I inwektyw zajadłych.

    Pozdrowienia i powodzenia

    ps. Powstanie Warszawskie to hańba dowódców i chwała powstańców. I śmierć cywilów…

  21. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Miner ,Uchachany.
    Ta fatalna PO, zamachy cały czas na telewizje, na Prezydenta 1000-lecia. same grzechy i wpadki,Rycho, Zbycho Miro.
    Teraz doszła jeszcze komisja hazardowa.
    Ciekawe ze jeszcze istnieją?
    Widocznie ta piękna i sprawiedliwa partia jaką jest PIS jest zupełnie nie zrozumiała dla zwykłych Polaków (nie dorośli dla niej) bo popierają to Peło, a PIS olewają 4 razy przegrane wybory.
    I nie pomagają „polegli, obrońcy krzyża,i Ojciec dyrektor” To ci dopiero pech.

    Ale ten „układ” ma zwolenników.

  22. uchachany napisał(a):

    Zdzisław
    „Zwykli Polacy” (i nie tylko Polacy, jeśli o ścisłość chodzi), wyrabiają sobie ogląd o rzeczywistości politycznej na podstawie nie tylko osobistego doświadczenia, ale i informacji płynącej z mediów.
    .
    Wystarczy, by największe z nich, powodowane politycznym interesem swych właścicieli czy mocodawców, umiejętnie mieszając informację z komentarzem, tak, aby uzyskać zaplanowane nastawienie odbiorców konsekwentnie lansowały jedno ugrupowanie, a zwalczały drugie, bez względu na to, jak oba postępują – by „zwykli Polacy” (i nie tylko Polacy…) popierali to pierwsze.
    .
    „Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą” jak mawiał Goebbels.
    To prosta zasada „miękkiego” sterowania społecznymi nastrojami.
    .
    Mało kto ma zwyczaj, czy umiejętności czy nawet czas sięgania do różnych źródeł, łącznie z tymi niekomercyjnymi, jak strony internetowe rządu, sejmu, GUSu, NIKu etc. i konfrontowania ich ze sobą by wyrobić sobie samodzielnie opinię, a nie zdawać się bez reszty na te obrane przez siebie „Ałtorytety” (zwykle obrane w nader ograniczonej ilości i w nader homogenicznie politycznym odcieniu).
    .
    Wszelako, jak mawiał Marks „kryterium prawdy jest praktyka” :).
    .
    Nic Ci na przykład nie mówi fakt kolejnego umarzania śledztw otwieranych przez prokuraturę przeciw Ziobrze w połączeniu z pamięcią o tym, jaki to medialny huk towarzyszył otwieraniu każdego z nich…? Łącznie ze smakowitymi rozważaniami, jaki to wkrótce wyrok go oczekuje…?
    Nic Ci nie mówi ten brak efektów w POszukiwaniu dowodów kaczystowskich zbrodni w komisjach „naciskowej” i ds. Blidy mimo już prawie trzyletnich upartych starań…?
    .
    Niech zgadnę: nic a nic Ci to nie mówi! :))…
    .
    Oczywiście nieraz może dojść do pewnego rozziewu między obrazem rzeczywistości tworzonym przez propagandę sukcesu, a osobistym, wyraźnie przeczącym mu doświadczeniem.
    Ale i na to jest sposób – wtedy szczególnie potrzebny jest wróg. (który oczywiście już i wcześniej służył do budowy poparcia dla „naszych”)
    Tak straszliwy, że nawet rodząca się świadomość czy podejrzenie, że „nasi” są do dupy, bo źle rządzą, rozwalają państwo, grzęzną w aferach – nic a nic nie przeszkodzi w ich dalszym popieraniu.
    Nic to że „chmurno, durno, nieprzyjemnie”, ważne że ten straszliwy wróg nie rządzi, bo wtedy dopiero byłoby okropnie że ho, ho! :)
    .
    Wy to tutaj macie tak sprane dekle, że nawet jak POlska stanie się pod rządami PO zoligarchizowanym, pełnym nędzy i napięć społecznych bantustanem czy zgoła dojdzie do fazy argentyńskiego kryzysu, to i tak będziecie POpierać, bo przecież zaraz wam Wymiotna czy inne TVNy, Paradowskie, Passenty tudzież odzyskana TVP wyjaśnią, że to tak czy owak wina PiSu :).
    .
    Jak się publisi 5 lat (II wojnę światową w takim czasie rozsztrzygnięto!) dzień w dzień POwtarza, że PiS to „partia antystemowa” która chce obalić demokrację i zaprowadzić faszystowsko-katolicko-bolszewicki terror (bolszewicki też, bo przecież chce i wszystko upaństwowić :D), rozpętać wojnę z sąsiadami, opuścić Unię etc., to zaiste wśród gości tego bloga, którzy z mediów roztaczających te apokaliptyczne wizje korzystają trudno znaleźć kogoś takiego jak Paweł Luboński, który śmiał tu wygłosić herezję, że on jednak jakoś nie widzi, żeby PiS stanowił zagrożenie dla demokracji :) (tu, jak mawiają młodzi – „pełen szacun”; wszak wśród ślepców i jednooki królem :D).
    .
    Reszta jak te barany wiedzione na rzeź jest gotowa do ostatniego tchnienia przez następne pięciolatki pieprzyć, że PiS, że Ziobro, że laptopy, że podsłuchy, że prowokacje, że morderstwo Blidy, że naciski, że upolitycznienie, że Securitate, że terror, że strach… Nawet mamlając bezzębnymi wargami chude bułczyny, jako jedyne pożywienie na które ich stać na chudziutkich i niekoniecznie zawsze wypłacanych emeryturkach w zdewastowanym państwie :-))…

  23. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Uchachany
    dziękuje za łopatologię. Wyjaśniłeś mi wszystko.Przeciwko PIS-owi sojusz zawarły wszelkie silu zła.
    Widać ze żyjesz w Warszawie,lub w innym tego typu duzym mieście i nie znasz zupełnie zwykłych ludzi tych z małych miast,miasteczek, wsi.
    Im naprawdę wisi czy PIS ma kontrole czy pelo ma kontrole nad telewizją,Oni tylko oceniają buja nie buja kłamie , mówi prawdę.
    Ty myślisz że ta wieś była zadowolona z „cyrku” obrony krzyża przed Pałacem? Oni widzieli kłótnie.krzyczące baby i smutnych księży.Czy Ty myślisz ze zastanawiają się czy poległ. Dla nich zginął,czy Ty nie wiesz ze takiego obywatela bardziej interesuje czy mu poprawili droge którą szedl do kościoła niz stadion na euro 2012.On zyje tu w tym miasteczku, moze nawet nie byl w” Powiecie”
    Dla niego jest władza sołtys do którego może mówić po imieniu bo sie znają jak łyse konie.
    I tu jest Polska a nie tam wykrzykiwana przez „nawiedzone baby”
    On woli siąść na ławeczce i pogadać o Hance, Jance, czy to, czy tamto.To jest Jego Ojczyzna lub jak inni mówią ojcowizna.
    Czasami ulegają urokowi reklamy propagandzie ale szybko sie otrząsają z tego amoku.
    Uchachany wyjdź z tych butów propagandowych
    Rozejrzyj się

  24. Andrzej napisał(a):

    A może na sytuację przed Pałacem Prezydenckim spojrzeć trochę inaczej. Zamiast zadym i sekciarzy wypadałoby po prostu ujrzeć biednych, pozbawionych rozrywki starszych ludzi, którzy chcą się za darmo zabawić w plenerze.
    http://w646.wrzuta.pl/fil.....ezydenckim

  25. uchachany napisał(a):

    Zdzisław
    jakie tam „siły zła” :)…
    Grupy interesów po prostu.
    Póby sanacji Polski podjęte przez PiS naruszały interesy tych grup, dlatego wydały PiSowi taką wojnę :).
    A że w jej ramach kłamały, obmawiały, szukały pomocy zagranicznych podmiotów, niszczyły wizerunek nie tylko jednej z sił politycznych, ale i związanego z nią prezydenta w sposób daleko przekraczający standardowe przecież w każdej demokracji spory, co przecież uderzało również w powagę państwa i zdolności prowadzenia przez niego polityki zagranicznej – to nic dziwnego, że dla wielu z tych, którzy byli w stanie to dostrzec stały się „siłami zła” :).
    Bo też to i praktyka z gruntu targowicka – uderzać w międzynarodowe interesy państwa, byle tylko odsunąć od władzy politycznych konkurentów.
    .
    Cała reszta jest poniekąd nie na temat i stanowi znany mi truizm; nie mówiłem o tych, którzy się polityką w ogóle nie interesują, ale o tych którzy dokonują pewnych wyborów politycznych oraz o mechanizmach, które te wybory przesądzają.
    .
    Przecież doskonale wiem, choćby na podstawie fekwencji wyborczych, że większość ludzi nie interesuje się polityką, a jedynie swą codziennością i najbliższym otoczeniem.
    A jeżeli już doraźnie, przy okazji wyborów część wykaże zainteresowanie na tyle duże, by pofatygować się do urn, to i tak nie wie jak istotne jest dla dokonania trafnego wyboru zyskanie wiedzy szerszej niż ta wynikająca z nieraz dość przypadkowo wybranego prze nich źródła medialnej propagandy :).
    .
    Zaś co do stosunku „takiej wsi” do „cyrku” obrony krzyża, której aspekty dość wyczerpująco omówiłem powyżej
    http://kuczyn.com/2010/07.....ment-98907
    podkreślając, że ten religijny był najmniej istotny, to dalibóg ani Ty, ani ja nie możemy rozsądzić, czy „była z niego zadowolona” czy nie :).
    .
    Zapewne jedni byli zadowoleni, a inni nie :).
    .
    I pewnie istotną rolę w wyborze którejś z opcji odegrało spłycenie całego zajścia do jego wyłącznie religijnego aspektu, co z miejsca uczyniły mainstreamowe media, epatując z lubością widokiem „ekstazy religijnych fanatyków” :)

  26. uchachany napisał(a):

    Andrzeju!
    Tak uczłowieczając obrońców krzyża i zdejmując z nich nimb wyłacznie dyszących nienawiścią fanatycznych, talibskich katoli, gotowych do mordów czy choćby (jak chce Dark Side) zamieszek lub zamachów stanu – – –
    – – – czynisz niedźwiedzią przysługę obowiązującemu wśród Ludzi Rozumnych etosowi antykatolskiej antykrucjaty, krucjatowo panującemu zarówno tu, jak na innych blogach Ludzi Rozumnych :)
    Ze szczególnym wskazaniem klubokawiarni (w większości) byłych szeroko rozumianych funckjonariuszy ancien regime’u u Passenta, Paradowskiej i Szostkiewicza, gdzie panuje nastrój wcale nie różny od nastroju obrońców krzyża, tylko z przeciwnym wektorem :D.
    No i całkiem pozbawiony klimatu owych przytoczonych przez Ciebie ludycznych pląsów, a sieriozny niczym wykład sowieckiego politruka o religii jako opium dla ludu :)… *)
    .
    Więc nie idź tą drogą, bo zaburzasz tak miły wszystkim Ludziom Rozumnym obraz oszalałych z nienawiści fanatycznych, podkrzyżowych katoli! :)
    .
    Jeszcze nie daj Boże ktoś defetystycznie i rewizjonistycznie przypuszczać zacznie, że to jednak też ludzie, którzy potrafią się i śmiać, i bawić, a nie wyłącznie nienawidzieć i planować mordy Prawdziwych, Postępowych (tudzież POstępowych) Demokratów… :))).

    .
    .
    A tak na poważnie to oczywiście rzecz zupełnie normalna; to grupa zapewne zżyta ze sobą, połączona pewną wspólnotą, przebywająca tam długi czas, więc trudno by ciągle trwali w stanie patriotycznego czy religijnego uniesienia.
    Czyli zupełnie normalne, że robią też i czasem coś innego -np. rozmawiają, jedzą, śpiewają czy tańczą…
    .
    Są tu nawet tak postępowi jak wykonawcy gospel, którzy jak wiadomo też łączą wiarę ze śpiewem i tańcem…
    .
    Ale o tym cicho-sza; Fanatyczny_Katol_Anarchista – ten obraz Człowiek Rozumny lubi najbardziej, niczym tygrys świeże mięso :))
    .
    *) W wolnej chwili wybiorę stamtąd co smaczniejsze kawałki i zacytuję :))

  27. Torlin napisał(a):

    Zdjęli reklamę „Zimnego Lecha”, bo się PiSowcom kojarzyła. Ciekawe, czy nowa reklama w tym miejscu też Wam się będzie kojarzyć? To od dzisiaj nie można w polszczyźnie używać pewnych nazw, imion i słów? Ciekawe, jak ma Wałęsa na imię?
    http://www.alert24.pl/ale.....apilo.html

  28. uchachany napisał(a):

    Torlinie,
    „nam” jak „nam”, ale „wam” to się z pewnością skojarzy prawidłowo:
    „Bądź czujny! Nosferatu kaczyzmu może powstać z (politycznego) grobu i rzucić ci się do postępowo-demokratycznego gardła by wyssać krew! Więc kochaj PO, bo zagrożenie nie zniknęło”

  29. Andrzej napisał(a):

    No to pójdę jeszcze dalej. ;) Prof. Balcerowicz radzi rządowi co powinien uczynić dla ratowania stanu finansów publicznych. I muszę niestety powiedzieć, ze w moim przekonaniu swoje rady powinien wsadzić. Gdzie, przez przyzwoitość nie napiszę.
    http://gospodarka.dzienni.....czyna.html
    Dla wyjaśnienia dodam, ze nie chodzi mi o to, ze wprowadzenie Jego zaleceń w życie nie przyniosłoby pożądanego efektu. Przyniosłoby, tyle, że są to rady człowieka bujającego w obłokach. Przydałaby Mu się prymitywna ( w trybie tekstowym jeszcze) ekonomiczna gierka komputerowa, z jaką miałem do czynienia kilkanaście lat temu. W grze tej trzeba było się wcielić w rolę władcy wyimaginowanego państwa. Okazało się, ze stosunkowo łatwo było tak rządzić, aby kraj szybko stał się bogaty, silny, a społeczeństwu żyło się całkiem dobrze. Utrzymać władzę przy takich rządach było prawie niemożliwe. Sama ekonomia to nie wszystko.

  30. Stan napisał(a):

    Panie Kuczyński,

    wracaj Pan, gore!
    Podpalacze bezkarnie harcują na włościach.

  31. uchachany napisał(a):

    Andrzeju,
    jeszcze i niemanie zachwytu dla Balcerowicza?!
    No żeż,
    toż Ty już normalnie na psy schodzisz :)!
    .
    Żeby chociaż zaznaczył, że przynajmniej z tym się u Balcerowicza zgadzasz:
    .
    „”Ten stan finansów publicznych naszego państwa wziął się w bardzo dużej mierze z działań i zaniechań w latach 2005-2007″ – powiedział i dodał, że drugim czynnikiem był światowy kryzys finansowy.”
    .
    z czego jasno wynika że winny jest PiS i kryzys, a PO i Rostowski niewinni jako te lelije… a Ty tak po całości nihilizujesz z grubej rury…
    O jerum, jerum…

  32. uchachany napisał(a):

    Stan,
    nie jojcz,
    tylko sam stań na POsterunku i daj odpór!
    Każdy by się tylko kimś zasłaniał, co za naród…

  33. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Uchachany,Mawar.

    Ale ten Jarosław to jednak,pętak i w całym tego słowa znaczeniu,”mały”
    Nie będzie na zaprzysiężeniu.Ma inne „ważne sprawy”.
    POseł Polski przywódca partyjny chce rządzić Polską a nie potrafi się „zdobyć ” na bycie „ponad” i być na zaprzysiężeniu Prezydenckim.

    Krótko PĘTAK.

  34. Ewa-Joanna napisał(a):

    Andrzej,
    rzeczywiscie sie Balcerowiczowi nieco odplynelo…
    Zawsze dac dobry przyklad i zrezygnowac z wiekszej czesci swoich apanazy.

  35. uchachany napisał(a):

    Zdzisław
    ta nieobecność to niewątpliwie demontracja pewnej małostkowości, do której prezes ma niestety skłonności, a przede wszystkim błąd wizerunkowy. Co świadczy, że nie jest sterowanym przez piarowców.
    No cóż, „nobody’s perfect”
    .
    Z drugiej strony nie można mu się dziwić jako człowiekowi zważywszy na to, jak Komorowski zachowywał się wobec byłego prezydenta za jego życia („Jaka wizyta, taki zamach. Trzeba ślepego snajpera, by z trzydziesu metrów nie trafić w samochód”) i po śmierci – przemówienie, które wyglosił na pogrzebie przede wszystkim zajmowało się sławieniem Rosji i podziękowaniami dla niej, wcześniej zaś te wyłapane przez kamery rechoty nad trumnami. A ostatnio wziął główny udział w omówionej wyżej przeze mnie prowokacji z przeniesieniem krzyża spod pałacu.
    .
    Szczególnie charakterystyczna była sprawa Gruzji; rząd najpierw próbował uniemożliwić tę misję odmawiając samolotu, a ustąpił pod naciskiem Amerykanów, potem odmówił zmiany planu lotu, tak by Kaczyński ze swymi gośćmi mógł wylądować bezpośrednio w Tbilisi, co było potrzebne z uwagi na to, że lądował tam Sarkozy po swych ustaleniach z Putinem i spowodowało słynną awanturę z pilotem, następnie w sojuszu z mediami wyśmiewał i deprecjonował wagę tej misji, (Sikorski – „wałęsanie się na Kaukazie”), miast mówić w tej sytuacji jednym głosem z prezydentem, i zademonstrować solidarność i oburzenie wobec rosyjskiej prowokacji ze „strzałami ślepego snajpera”.
    W tym zgodnym chórze opluwania tylko Michnik się raz wyrwał jak Filip z konopi, ku zgrozie Ludzi Rozumnych twierdząc że ” Polska zdała gruziński egzamin”
    http://wyborcza.pl/1,7684.....zamin.html
    Ale i tu oczywiście nie bez manipulacji, pisząc „ prezydent i rząd wspólnie zagrali „Mazurka Dąbrowskiego, z czego jestem ogromnie dumny”.
    To bzdura; rząd robił co mógł, by do misji Kaczyńskiego i czterech prezydentów nie doszło, a po jej zakończeniu rozpętał tradycyjną kolejną kampanię nienawiści i ośmieszania. W której poza tym jednorazowym wyskokiem Michnika jego cyngle z GW wzięły jak zwykle ochoczy udział.
    Widocznie w ramach ekspiacji za słowa, które niebacznie wyrwały się Michnikowi w tym linkowanym artykule:

    Natomiast niesłychanie wysoko oceniam podróż prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi. Pierwszy raz poczułem się dumny z tego, że prezydent mojego państwa w tak godny sposób, a zarazem tak zgodny z polskim i moim wyobrażeniem etosu wolności, honoru, tradycji historycznej i rozumu politycznego dał temu wyraz w Gruzji.

    Kaczyński zrobił maksimum tego, co mógł w tym momencie zrobić. Była to sytuacja nadzwyczajna, bo bombardowano gruzińskie miasta. W takiej sytuacji należy szukać nadzwyczajnych odpowiedzi. I Kaczyński ją znalazł.


    Tymczasem te według Komorowskiego „strzały ślepego snajpera” w Gruzji były tak naprawdę przemyślaną rosyjską sondą, która miała sprawdzić, do czego gotów posunąć się rząd w walce z prezydentem. Czy mianowicie gotów jest nawet zakwestionować spójność i kierunek polityki zagranicznej i wykorzystać działanie sił obcych.
    .
    Z punktu widzenia rosyjskich interesów Komorowski i PO zdali wtedy ten egzamin na piątkę; Rosja przekonała się że rząd, lekceważąc międzynarodowe interesy kraju przyjmie nawet rosyjską pomoc w walce z prezydentem.
    .
    Zostało to skonsumowane przy organizacji obchodów katyńskich, poprzez pospiesznie wyznaczenie daty rosyjskich obchodów „ku czci wszystkich ofiar stalinowskiego terroru” (organizowanych przez Rosję po raz pierwszy z udziałem Putina) z udziałem Tuska na 7 kwietnia zaraz po tym, gdy już było wiadomo, że prezydent zadeklarował swój udział w organizowanych przez Polskę obchodach 10 kwietnia.
    Organizowanych jak co roku przez Radę Ochrony Pomików Walki i Męczenstwa z udziałem Rodzin Katyńskich.
    .
    Oraz w histerii medialnej rozpętanej po to, by uniemożliwić prezydentowi wspólne razem z premierem reprezentowanie Polski na rosyjskich obchodach 7 kwietnia.
    Jako że wtedy miało się odbyć „pojednanie” będące wyłącznym sukcesem Tuska – w opozycji do klęsk stosunków polsko rosyjskich „rusofobicznego” Kaczyńskiego :).
    Co prawda słynny rozdawca samolotów Arabski nazwał te obchody „wizytą roboczą” (gdzie zresztą obgadano szczegóy skandalicznego kontraktu z Gazpromem), ale to było przed katastrofą.
    .
    Po katastrofie odbył się festiwal medialnych łgarstw, w wyniku których miało się ugruntować przekonanie, że właściwe obchody to te z 7 kwietnia, zaś Kaczyński zorganizowł sobie zupełnie niepotrzebnie swoje dodatkowe prywatne obchody dla celów kampanii wyborczej :)
    .
    Z dużą zresztą satysfakcja obserwowałem, jak blogowa inteligencja nadęta swym poczuciem wyzszości ten kit łykała i pieprzyło jej się wszystko dokładnie według wskazań medialnych politruków: kto, kiedy w jakiej kolejności, co organizował… byleby tylko konkluzja się zgadzała: KACZOR JEST BE! :))
    .
    .
    Tak więc zaiste Jarosław Kaczyński musiałby być bądź świętym, bądź politykiem pełną gębą, czyli co najmniej tak cynicznym jak Tusk (który przed wyborami 2005 szybciorkiem i cichaczem wziął wreszcie kościelny ślub ze swoją od dwudziestu paru lat zaledwie cywilną, więc cudzołożną Małgosią :D), by uczestniczyć w inauguracji nowego prezydenta…
    .
    Niemniej oczywiście mam mu za złe, że nie uczestniczył; nie należy swoim przeciwnikom ułatwiać opluwania…

  36. kranadha napisał(a):

    Zdzislaw. Jedno co do katastrofy co jest PEWNE to, to ze czlowiek WSI Bronilaw Komorowski odznaczyl natychmiast ruskich policjantow. ZA CO?
    `
    Na miejscu Jaroslawa Kaczynskiego tez bym nie poszedl.
    `
    Najpierw niech wyjasni sprawe katastrofy. bo posrednio on tez jest winien. A moze i nietylko posrednio.

  37. W.Kuczyński napisał(a):

    jotesz,
    nie sądzich chyba, że ja tych gości o których wspominasz czytam?

  38. Zofia napisał(a):

    Zaprzysiężenie nowego prezydenta odbieram bardzo pozytywnie. Orędzie było wyciągnięciem ręku ku zgodzie narodowej, z oddaniem należytego szacunku przegranym w wyborach prezydenckich. Jak i przypomnienie zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    Bardzo pozytywnie oceniam te gesty Bronisława Komorowskiego.
    Swoją deklarację o zgodzie narodowej ponad podziałami przemienił w czyn kilka godzin potem, na zamku królewskim, gdzie w gronie zaproszonych był też b.prezydent – gen. Jaruzelski.
    O Generale i uhonorowaniu jego obecności pamiętał nawet premier Donald Tusk, za to lewica zachowała się wobec Generała przedziwnie. Zwłaszcza Aleksander Kwaśniewski, który winien usiąść przy Wojciechu Jaruzelskim, jako były prezydent z byłym prezydentem, a nie przy boku… b. marszałka Chrzanowskiego.
    Było ich tylko dwóch.
    No, ale na brak taktu czy głupotę nie ma rady.
    Były premier Leszek Miller wolał nad towarzystwo gen. Jaruzelskiego w Zamku Królewskim siedzieć przy byłym premierze Józefie Oleksym, dzięki którego intrygom i pełzającemu puczowi, jaki zorganizował Oleksy w Sejmie, Miller stracił tekę premiera, do dzisiaj mając nieuzasadnione anse wobec …Kwaśniewskiego.
    Gołym okiem widać, ze lewica przedziwnie po koneksjach z PiS – przedziwnie chamieje.
    Piękne gesty Bronisława Komorowskiego – to kwiaty na grobach pochowanych w archikatedrze warszawskiej polskich prezydentów czy zaproszenie wdowy po b. prezydencie Kaczorowskim na uroczystości na Zamku Królewskim.
    Mnie w dzisiejszym dniu interesowała przede wszystkim religijna część uroczystości.
    Nowy prezydent jest katolikiem, więc nabożeństwo religijne w jego intencji i jego urzędu była tu na miejscu.
    Spodziewałam się w biskupiej homilii okolicznościowej reakcji, a właściwie odniesienia się Kościoła rzymsko-katolickiego wobec wydarzeń z krzyżem pod pałacem prezydenckim. I o dziwo, nie zawiodłam się.
    Odnotowałam, że liturgie prowadził nie, jak było w zapowiedzi – metropolita warszawski, ale prymas Polski.
    Abp Nycz za to wygłosił homilię, w której Chrystusowy krzyż był jądrem przekazu. Pokazany w takim świetle, w jakim powinien go widzieć każdy chrześcijanin.
    Niestety, homilia była adresowana do ludzi inteligentnych, o pewnej wiedzy i wrażliwości religijnej. Nie sądzę by jej przekaz trafił do takich ludzi jak Jarosław Kaczyński czy Joanna Szczypińska.
    Nie mówiąc o ludziach koczujących pod krzyżem w jego „obronie”.
    Słowa abp Nycza niosą ważne treści dla katolickiej części polskiego społeczeństwa, i te odnoszące się do funkcji prezydenta w naszym kraju, jak i w treści religijnej, odnoszącej się do roli krzyża w życiu katolika.
    Na obu poziomach homilia diametralnie różni się od ideologii lansowanej przez PiS i jego lidera.
    Sądzę, że można tę homilie odczytać w pewnym sensie, jako stanowisko wobec aktualnych wydarzeń politycznych w Polsce –
    racjonalnej części polskiego Episkopatu.
    Niestety, w archikatedrze warszawskiej – przewodniczącego Episkopatu się nie dopatrzyłam.
    Natomiast ze wzruszeniem wysłuchałam w archikatedrze – „Bogurodzicy”, pieśni, która, jak mnie uczono w podstawówce, nb w czasach stalinowskich tj w latach 50-tych, jest uważana za pierwszy polski hymn narodowy.
    Oczywiście musiałam „Bogurodzicę” znać na pamięć w pierwszej klasie podstawówki , tak samo jak inną pieśń o podobnym znaczeniu – „Gaude Mater Polonia”, o mazurku Dąbrowskiego nie wspominając.

  39. kranadha napisał(a):

    Zofio, czy uwazasz zatem ze Arcybiskup Nycz dzieli Polske na inteligencje i matolow ktorzy niewiadomo czy zrozumieli.
    `
    Jak piszesz homilie wyglosil do inteligencji, a wiec trodno zeby matoly zrozumialy.
    `
    Ja homilii nie slyszalem a wiec nie wiem czy jestem inteligentem czy matolem.
    `
    Wyraznie tutaj widac kto dzieli Polske i Polakow.

  40. kranadha napisał(a):

    Kuczynski niby na wczasach a jednak podsluhuje

  41. Zofia napisał(a):

    Kranadha,
    Abp. Nycz nikogo nie dzielił, tylko mówił takim językiem, którego byle matołek nie rozumie. Mówił piękną polszczyzną, zrozumiałymi zdaniami, ale czy treść w nich zawarta jest dla wszystkich zrozumiała – mam wątpliwości.
    Większość katolików w Polsce ma bardzo niską wiedzę religijną, o czym jawnie mówią teolodzy.

  42. Andrzej napisał(a):

    Zofia
    „Większość katolików w Polsce ma bardzo niską wiedzę religijną, o czym jawnie mówią teolodzy.”

    Z księżmi na czele. Pamiętam jak dziś profesora teologii ATK który w 1981r. rozpoczął swój wykład od stwierdzenia, że jeszcze nie spotkał księdza, która wykazałby się wiedzą w dziedzinie teologii.

  43. Zofia napisał(a):

    Ach Andrzeju!
    Wystarczy porównać dzisiejsze wystąpienia abp. Nycza i kardynała Dziwisza. Wypowiedź Dziwisza wobec tego, co mówił dzisiaj abp Nycz, to prymitywna prowincja.

  44. Mawar napisał(a):

    Zofia
    Abp Nycz powiedział, że droga do prezydentury Komorowskiego i wiedzie przez krzyż.
    Zwróciłaś uwagę na niesłychaną aferę, przykład klerykalizacji państwa, zwierzchnik kościoła luterańskiego był na PAŃSTWOWEJ uroczystości w Zamku Warszawskim. Myślałem, że pierwsza napiszesz o tym skandalu.

  45. Mawar napisał(a):

    uchachany
    http://kuczyn.com/2010/07.....ment-99035
    … dlatego obecność towarzysza generała na Zamku była czymś naturalnym i dlatego wszystko się udało, poza oczywiście faux pas w stosunku do człowieka honoru, który przez pomyłkę nie został zaproszony.

  46. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    Komorowski to sobie zapewne wziął do serca, bo problem
    tego krzyża właśnie rozwiązuje metodami SB i WSI.
    Jak na wiernego brata (jeżeli zgoła nie syna) WSI przystało :)
    .
    Mianowicie co noc obrońcy krzyża są prowokowani, popychani, lżeni i trącani przez pijaną żulię „nieznanych sprawców”, pozostających pod ochroną policji, bo jeśli pojawi się patrol wzywany przez obrońców krzyża to spisuje wzywających zamiast zająć się napastnikami.
    Którzy wtedy idą sobie do pobliskiej knajpy Zakąska na wódeczkę.
    .
    No i po 22 wolny ryczeć i ubliżać tylko atakującej żulii, a próba zaśpiewania pieśni religijnej jest pacyfikowana przez policję jako „naruszanie ciszy nicnej”.
    .
    Liczą pewnie na to, że „krzyżowcy” się z czasem po prostu zmęczą, przestraszą, znużą, ale finał jest chyba planowany na poniedziałek – POwskie ORMO powstaje.
    http://wiadomosci.gazeta......038;page=1
    Oczywiście jako całkiem „oddolna inicjatywa społeczna”, wypisz-wymaluj jak te kluby przyjaźnie polsko-rosyjskiej „spontanicznie” rodzące się w całym kraju tuż po Smoleńsku…
    .
    Cóż, wiedziałem że będzie to rozwiązane po pełowsku, tylko myślałem że jednak z bardziej otwartą przyłbicą, czyli oficjalny łomot, tyle że w nocy, kiedy tam pusto i żaden tłum z pomocą przyjść nie może.
    A jest bardziej PO ubecku, co zresztą po zastanowieniu też zdziwić nie może, zważywszy na to kto miał walny udział przy powstaniu PO :).
    .
    No i przy okazji się ziszcza to co pisałem tu już bardzo dawno: że prędzej czy później sięgną po „nieznanych sprawców”…

  47. Mawar napisał(a):

    Zdzisław_1
    „Ale ten Jarosław to jednak, pętak”.
    .
    Decyzja J. Kaczyńskiego mieści się w obyczaju politycznym i parlamentarnym, kto twierdzi inaczej to chyba z ignorancji. W stosunku do standardów jaki obowiązują wśród nie-pętaków jest to inwektywa dość umiarkowana trzeba przyznać. Powoli przesuwają ci się granice przyzwoitości, zobacz jak będziesz pisał w dniu Święta Zmarłych.
    http://www.rp.pl/artykul/.....ranic.html

  48. Mawar napisał(a):

    uchachany
    „Liczą pewnie na to, że „krzyżowcy” się z czasem po prostu zmęczą, przestraszą, znużą, ale finał jest chyba planowany na poniedziałek – POwskie ORMO powstaje”.
    .
    Na ich znużenie to na miejscu PołO bym liczył, przy grobie ks. Popiełuszki dyżurowali 25 lat. :) A w pewnej mierze jest to podobne środowisko.
    Policja jest teraz na tyle 'apolityczna”, że wie co robić, a czego nie robić. Nie interweniuje, mimo skarg, że PełOwska żulia podchodzi pod krzyż z bluzgami i puszkami piwa w ręku. Odmawiają interwencji w przypadku picia alkoholu w miejscach publicznych. Inna sprawa, że ludzie nie mają nawyku załatwiać sprawy do końca. Należy zażądać numeru służbowego policjanta i zgłosić do KGP o odmowie interwencji konkretnego policjanta, co teoretycznie powinno się skończyć dla niego co najmniej postępowaniem dyscyplinarnym.

  49. uchachany napisał(a):

    PełO wysyła aktyw „młodych, wyklształconych, z większych miast” na staruszków przy krzyżu niczym Gomułka aktyw robotniczy do pałowania studentów w ’68, a GW serdecznie temu kibicuje :).
    .
    Ale oczywiście jej skretyniali czytelnicy wrzeszczą, że to PiS z katolami wszczynają „atmosferę nienawiści” niczym endecy przeciw Narutowiczowi i wieszczy, że maluczko, a nienwistni katole ustrzelą Komorrę :).

  50. Mawar napisał(a):

    uchachany
    .
    Żeby chociaż zaznaczył, że przynajmniej z tym się u Balcerowicza zgadzasz: „Ten stan finansów publicznych naszego państwa wziął się w bardzo dużej mierze z działań i zaniechań w latach 2005-2007″ – powiedział i dodał, że drugim czynnikiem był światowy kryzys finansowy.”
    .
    Kiedyś sądziłem, że Balcerowicz jest ekonomistą, a ekonomia to nauka …. :) . Wiem oczywiście, że Balcerowicz to nasze dobro narodowe, niedocenione przez świat, ale chyba niedocenione nie bez powodu. Jeśli ktoś nie umie zliczyć do pięciu …? W kampanii wyborczej kilka tygodni temu Balcerowicz leciał bez mała Kononowiczem, strasząc, że jak wybierzemy Kaczyńskiego to automatycznie stajemy się drugą Grecją. To prościutka agitka, ale naród posłuchał i „dobrze” zagłosował. Teraz jednak Balcerowicz rozpacza, że PełO podnosi podatki. No dobrze, ale w końcu jedynie ta partia którą Balcerowicz straszył się dzieci w ostatnich latach je obniżyła (PiT, składka rentowa), co nie jest przecież wiedzą szczególnie tajemną. „Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”. :)

Skomentuj