Jestem z Układu


Knebel na media!

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM.

Minęło 720 dni od rozpoczęcia pościgu za układem!
a “UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU!

Za najważniejsze wydarzenie ostatnich dni uważam to co stało się w Polsacie. Ono, ze względu na perspektywę, którą ukrywa jest ważniejsze, niż polityczne pląsy małżeństwa Rokitów, czy dziwadła Millera pokąsanego przez pychę i żądzę zemsty. Najpierw jednak kilka zdań o nich właśnie.

Wycofanie się Rokity Platformie nie zaszkodziło, o czym świadczą dwa sondaże popularności PO zrobione po jego decyzji. Przypuszczam, że Rokita liczył, że sondaże będą gorsze i pokażą jego wyborczą wagę i zapewne bardzo się nimi zmartwił. Platforma teraz wie, że pozbyła się nie tyle perły, co kuli u nogi. Oby potrafiła to wykorzystać stając się antyPiSem, a nie „PiS-em inaczej”, partią Polski Zachodu, w zdecydowanej opozycji do wciskanego nam tu ze Wschodu putinizmu, partią która obroni Polskę przed skuciem w PiS-owskie obrączki, która zapobiegnie zmarnotrawieniu obecnej świetnej koniunktury, będącej skutkiem wejścia do Unii Europejskiej i która zapobiegnie postawieniu Polski, tak czy inaczej, poza Unią, bo do tego doprowadzi polityka Kaczyńskich.

Miller uległ demonom, które tkwią w nim od dawna i które zniszczyły największą szansę, jaką dostał w roku 2001. Te demony to pycha i zemsta, jej siostrzenica. Po roku 2001 tak się mścił na prawicy, tak odzyskiwał III RP dla dawnych towarzyszy i tak bronił Polski Ludowej, że walnie dopomógł pojawieniu się radykalnego prawicowego rewanżyzmu i wobec lewicy i wobec  Polski Ludowej. PRL można bronić tylko za pomocą prawdy, bardzo dla niej trudnej, ale dającej jakąś szansę. Nie da się jej obronić przez wynoszenie na piedestał. I jeśli lewicowi wyborcy mu zaufają spełni po raz drugi rolę tego, który PiS-owskiej prawicy dopomoże osłabiając LiD, jedyną dzisiaj na lewicy realną siłę mogącą przyczynić się do pozbawienia władzy tych, którzy dewastują naszą demokrację od dwu lat i zagrażają naszej wolności. Nie każdy lewicowy wyborca w LiD gustuje, ale tylko LiD daje szansę przybliżenia powyborczej rzeczywistości do jego wyobrażeń. Nikt inny. Warto o tym pamiętać!

Wracam do wyrzucenia z Polsatu Tomasza Lisa, bo to było wyrzucenie z Polsatu, a nie odebranie wpływu na główny dziennik stacji. Sposób w jaki Solorz to załatwił jednoznacznie wskazuje, że chciał się Lisa pozbyć całkowicie. I chyba też wiedzial, że będzie mu towarzyszyła główna prezenterka wydarzeń. Podjął decyzję zapewne bardzo dla stacji bolesną, więc widać na drugiej szali wagi musiały tkwić jeszcze bardziej dla stacji bolesne wydarzenia, gdyby tego nie zrobił. Uzasadnienie decyzji przez Polsat względami finansowymi jest parawanem ukrywającym faktyczne przyczyny, bo Polsat ma się finansowo bardzo dobrze. Także spekulacje dziennikarskie, że Lisa wyrzucono za zły charakter, to dorabianie korzystnego dla PiS uzasadnienia, głównie przez wiernych mu publicystów, którzy we wszystkim co mogłoby dotknąć ich pupila znajdą jakieś „ochronne” wyjaśnienie, najczęściej, że tak już było za SLD, ale jak widać, też przez zły charakter. I nie zauważą, że Lis wylatuje po nieoczekiwanym odkryciu w Polsce złych oligarchów, po kolejnym odkryciu kwitów na owych oligarchów w Cytadeli i, jak powiada się w Warszawie, po wizycie kilkunastu gości z AWB w jakiejś siedzibie Solorza tuż przed usunięciem Lisa, wreszcie na półtora miesiąca przed wyborami. Tak to wszystko popsuło mu charakter, że nie dało się dłużej tolerować ani jego ani jego towarzyszki, bardzo przecież upiękniającej polsatowskie okienko. A dzień po wywaleniu Polsat dostaje światłowód do Sejmu. W otoczeniu PiS mamy ostatnio same zbiegi okoliczności, także z pukaniem o świcie do wolontariuszy Platformy.  

Tomasz Lis nie jest mi ani bratem ani swatem i mam do niego sporo pretensji za udział w nagonce na SLD i pośrednio na III Rzeczpospolitą, bo w tej lawinie mazi, jaka lała się z mediów po odkryciu tzw. afery Rywina wszelkie rozróżnienia się zatarły. To było neurotyczne wręcz masakrowanie 16-lecia i Lis ma w tym udział. I nie o niego chodzi. Chodzi o to, że przy pomocy polityczno-policyjnych nacisków władza sterroryzowała właściciela jednej z dwu wielkich prywatnych stacji telewizyjnych, wymuszając na nim usunięcie niewygodnego dziennikarza i najprawdopodobniej wymuszając pożądaną przez siebie zmianę w ogólnej polityce informacyjno – publicystycznej stacji. Polsat, ulegając naciskowi stał się stacją o ograniczonej suwerenności, bo raz zastosowany skutecznie nacisk odbiera niezależność na stałe. Aby ją odzyskać trzeba podjąć walkę, zaryzykować to przed czym się ugięto. Polsat odzyskany. To co się stało jest groźne, bardzo groźne! To  pierwsze posunięcie w nakładaniu mediom prywatnym knebla na usta. Jak w Rosji! Jeśli 21 października PiS nie straci władzy będą dalsze kroki! I będzie knebel, także dla dziennikarskich poputczyków PiS.

426 komentarzy to “Knebel na media!”

  1. Arek napisał(a):

    Torlinie,
    koalicja PiS-LPR-SO to czarny sen nie tylko Adama Michnika ale i wielu innych Polaków. Wydawało się to szaloną i nierealną perspektywą. Pamiętam jednak, że jak podawano notowania partyjne przed wyborami 2005 to miałem takie myśli, że antydemokratyczne, antysalonowe, antyliberalne trio może zrobić psikusa salonowcom. Naprawdę, myślałem o tym, widząc jak te partie miały w jakimś sondażu bardzo dużo procent.
    Lepper jednego dnia jest komunistą, drugiego dnia socjal-liberałem, trzeciego buduje prawicowy LiS a na końcu znowu chce być lewicą. On mógłby z każdym. Giertych jest równie cyniczny, nie mówiąc o jego ludziach w terenie, z którymi miałem do czynienia w terenie. Władza i nic więcej.
    Natomiast PiS i LiD to totalna wojna ideowa. Nie personalna, ambicjonalna, które można jakoś zażegnać, odsuwając w cień liderów, jak np. w przypadku POPiSu. Dla mnie PiS i LiD to przeciwieństwa ideowe, nie w dziedzinie gospodarki, bo tu jest małe pole manewru we wspólczesnej gospodarce rynkowej, ale w kwestiach światopoglądu, pluralizmu ideowego, świeckiego państwa, praw mniejszości, praw jednostki, wolności. Nie bez kozery Kaczyński mówi o naszej Konstytucji z 1997r. uchwalonej przez partie składowe LiD oraz PSL, że ma wadę aksjologiczną. Tu nie ma możliwości porozumienia. Środa i Rydzyk nie mogą być w jednej koalicji.

  2. Torlin napisał(a):

    Leszku! Zgadzam się z Tobą całkowicie. Ja więcej powiem, czas płynie na naszą korzyść. Coraz więcej w Polsce będzie ludzi wykształconych, młodzież będąca teraz w szkole jest nie do porównania nawet z dzisiejszymi dwudziestolatkami. My nie zdajemy sobie sprawy, jaka fajna młodzież nam rośnie, niezależna, pełna ambicji, z dążeniem do nowoczesności, pieniędzy, kariery. Znająca języki, swobodnie poruszająca sie za granicą, nowocześnie ubrana, bez kompleksów.
    I to jest do nas pite – Leszku! Do Ciebie, do mnie, do wszystkich okołopięćdziesięciolatków, którzy żyją kompleksami. Kompleksami Zachodu, Rosji, opozycji. Żyjemy sprawami komunizmu i postkomunizmu, a ten to powiedział, a tamten warknął. Żyjemy w przerażającym świecie ułudy i złudy, w świecie który przeminął, a my go dostarczamy na tacy kolejnym pokoleniom patrzącym się na nas niezrozumiałym wzrokiem.

  3. Piotruś napisał(a):

    Torlinie (5:31) nie zgadzam sie z tobą absolutnie.
    Zawsze twardo strąpałem po ziemi, to przerażający świat komunistycznej ułudy ciągle się do mnie dopierniczał.
    To działa dalej – smętnawy facet oszukujący Trybunał Konstytucyjny w sprawie lustracji zupełnie nie wyglądał na pięćdziesięciolatka. To był wyrośnięty, nowocześnie ubrany i bez kompleksów młodzieniec dążący do pieniędzy i kariery po trupach gromady nieszczęśników urodzonych nie w porę.
    Wokół siebie widzę sporo fajnej młodzieży, ale tej nieładnej tak jak i kiedyś jest sporo. To, że WURMLE pozmieniały nazwy wcale nie gwarantuje automatycznego wzrostu kwalifikacji absolwentów.
    Głosie (12:01) gwarancją sprawnego zarządzania są sprawne procedury. Nieudacznik który i tak nie jest w stanie niczego dokonać – w systemie czytelnych procedur jest widoczny jak nagi król. Geniusz roztrwoni swój wysiłek w marmoladzie wynikającej z dezorganizacji.
    Kazda funkcja publiczna powinna być zestawem procedur – łatwiej bedzie wtedy eliminować nieudaczników.

  4. głos zwykły napisał(a):

    Torlinie,
    Może i żyjemy w przerażającym świecie ułudy i złudy, ale jeśli my żyjemy to i oni żyją. Warto podkreślić, że owa fantastyczna młodzież stanowi trzon PiS, to są często ludzie przed trzydziestką. Przez jakiś czas byłem na listach emailowych organizacji fairplay, czyli też bardzo młodych ludzi, z pewnym skutkiem zwalczających korporacje w Polsce. To właśnie przez nich zetknąłem się z sposobem działania PiS, który polega na oszałamianiu przeciętnych członków wizją nieprzeciętnej misji i oznaczania przeciwnika jako wroga. Muszę powiedzieć, że bardzo łatwo padli ofiarą, niewyszukanych sztuczek, co tu dużo mówić dość zgranych polityków. Na pewno jeśli robią kariery poprzez PiS to czynią to dlatego, że partia ta wymagała od nich takiego samo poświęcenia się, iż do niejednego przychodził komornik, kiedy jeszcze całe ugrupowanie nie było u władzy. To wszystko cementowało los tych młodych ludzi, tak bardzo że dziś są nieprzemakalnym betonem. Czytałem kiedyś, że młodzież sama czas pokona, a potem doświadczyłem tego, że nic istotnego nie zrobiła, choć była faktycznie nieźle wykształcona. Myślę, że przyczyna tego leży w tym, że Polacy w ogóle, a młodzież w szczególności jest bezbronna wobec politycznej manipulacji i partyjnej propagandy. W III RP budowano reputację władzy, reputację gospodarki rynkowej, reputację państwa prawa, ale rozziew pomiędzy hasłami a rzeczywistością okazał się na tyle duży, iż nawiedzeni parafianie zorganizowali nam coś co miejscami wyglądało na początki rewolucji kulturalnej. Gdyby rewolucja posunęła się dalej na jej czele stawałyby coraz młodsze pokolenia. Taka jest logika każdej rewolucji, bowiem oparta jest o nieskażony doświadczeniem i myśleniem umysł. PiS jak wiadomo odwrócił się już od inteligencji i siega do młodzierzy z mniejszych miasteczek i wsi, no a to już nie jest taki wspaniały i wykształcony aktyw młodzieżowy… Będzie więc coraz więcej bzdur wypowiadanych poprzez coraz bardziej pryszczate buzie.

  5. głos zwykły napisał(a):

    Piotruś masz rację co procedur, ale ja akurat nie jestem człowiekiem wynoszącym na piedestał aksjologię i procedury. Za tym wszystkim jednak stoi człowiek zależny od społeczeństwa, od struktur zawodowych czy struktur władzy. Ten człowiek był upośledzony w PRL. Opozycja także była. Celnie prezentuje to gospodarz blogu, także czołowi publicyści GW. Ja się z tą opinią zgadzam, i co tutaj dużo mówić podzielam obawy. Dużą wagę przywiązuje do sprawnie funkcjonującego rynku, gospodarki, prywatyzacji, szkolnictwa, prawa, kultury osobistej, postawy etycznej etc., ale myślę raczej w kategoriach naczyń połączonych, gdzie jeden element wpływa na inne i tyle.

  6. miner napisał(a):

    Szanowny Panie Waldemarze: kolega Pana pyta, dalej Pan będzie milczał?

    http://www.dziennik.pl/De.....leId=61535

    Ważniejsza jednak od kolejnej alkoholowej wpadki Kwaśniewskiego – która sama w sobie jest jednoznacznie naganna – wydaje mi się reakcja jego partyjnych kolegów na ten problem. A reakcja ta jest – mówiąc najprościej – obrzydliwa.

    Dla inteligentów wciąż wiernych PD ten wybryk jest pożałowania godnym świadectwem staczania się Aleksandra Kwaśniewskiego. I z całą pewnością kolejną próbą dla ich wytrzymałości na sojusz z SLD. Bo ile można coś takiego wytrzymywać? Jak długo inteligentny człowiek z klasą – bo taki jest przecież lub przynajmniej do niedawna był wyborca PD – może wytrzymywać wciskanie mu kitu na temat Kwaśniewskiego przez Janusza Onyszkiewicza czy Jana Lityńskiego? Jak długo może wierzyć, że Kwaśniewski jest europejskim intelektualistą obytym na światowych salonach?

  7. miner napisał(a):

    Biseptol:

    dzisiaj Frasyniuk na żywo w „Trójce” był pytany o opinię w Dzienniku. Nic nie powiedział o manipulacji – dziwne, nie?

    http://www.polskieradio.p.....x?id=16132

    Natomiast zdecydowanie łagodził wczorajszą swoją wypowiedź, pewnie koledzy mu wytłumaczyli. Może nawet Borowski: „mordo ty moja, Władek – żadnych krytyk Prezia do 21.10”

  8. Zofia napisał(a):

    Kwach
    dawno wytrzeźwiał i nawet kaca już nie ma a Minerowi dalej się czkawką odbija.
    Poza tym Miner,
    na takie pytanie:
    Jak długo może wierzyć, że Kwaśniewski jest europejskim intelektualistą obytym na światowych salonach.
    Pozostaje jedna tylko odpowiedź – tak długo, jak długo Kwaśniewskiego na te salony będą zapraszać. Widać Europie się Kwaśniewski podoba. Jego intelekt także.
    Ty Miner, nie musisz go przecież na swoje salony zapraszać.
    Pijany człowiek – wytrzeźwieje nazajutrz i bryluje na europejskich salonach.
    Notoryczny pijak, lub jak kto woli alkoholik, to też człowiek, aczkolwiek chory, bywa nawet geniuszem, ludzkość wielu zna takich. I hołubiła na prestiżowych salonach.
    Natomiast – głupi, nazajutrz jest nadal głupim i żadne leczenie mu nie pomoże. Pijany czy trzeźwy – nadal jest głąbem.
    I takiego na europejskie salony się nie zaprasza. Po prostu liczy się coś więcej, niż abstynencja czy powściągliwość wobec trunków.

  9. Bożena napisał(a):

    Polecam artykuł „Moja Polska” pióra Andrzeja Rybaka dla „Financial Times Deutschland” wydrukowany w całości przez dzisiejszą Rzeczpospolitą. Warto przeczytać również komentarz do artykułu pisjonarza Marka Magierowskiego.
    /nie podaję linka, bo mi nie wychodzą na ogół/

  10. miner napisał(a):

    Zofia:

    właściwie to w ramach odpowiedzi wystarczy wkleić kolejny fragment z Bugaja:

    Prawdę mówiąc, nie jestem specjalnie zdziwiony ani ich argumentacją, ani retoryką – po prostu doskonale wpisuje się ona w obyczajowość polskich postkomunistów. Wątpię też, żeby pijaństwo Kwaśniewskiego miało mu zaszkodzić wśród eseldowskiego elektoratu. Ten bowiem jest dość mocno przyzwyczajony do tego rodzaju obyczajów. I raczej uzna Kwaśniewskiego za „swojego chłopa”, niż jakoś szczególnie go potępi.

  11. pelikan napisał(a):

    ‚Nie jestem wynoszący na piedestał swą osobę, ale chcę zauważyć, że nudzicie żeby nudzić. Czy każdy z was tu musi pisać nie mając nic ciekawego do napisania, tak na siłę? Ale Panowie!, poza tym należy uważać, że jesteście spoko i w ogóle. :)

  12. Torlin napisał(a):

    Ja nie rozumiem, jak można dawać linki do Bugaja, jak można stawiać go jako autorytet. To wszystko jeszcze bym zniósł, ale wypraszam sobie, aby Pan Bugaj wypowiadał się na temat, jaki jest wyborca PD, ile może wytrzymać i w co on wierzy. Nie jego interes.
    A świadome podburzanie prowokatorów w tym blogu zaczyna przechodzić w następny etap.

  13. leszek.sopot napisał(a):

    Zbyszek Bujak wprost napisał to co myśli. Nie jest hipokrytą gdy pisze: „Dlaczego Wy, moi dawni koledzy, doszliście dziś aż tam? Dlaczego ryzykujecie swoją wiarygodność, oddajecie ją w zastaw Aleksandrowi Kwaśniewskiemu? Dlaczego czekacie, aż wszyscy, którzy wam zawierzyli, odwrócą się, widząc kolejne przykłady „politycznej kultury” SLD? Co wtedy powiecie polskiej inteligencji? Jeszcze chwila – i może być za późno”.
    Już jest za późno.
    A Władek Frasyniuk dziś w TVN 24 także wprost nazwał Kwaśniewskiego alkoholikiem.

  14. Mawar napisał(a):

    Torlin
    „Ja nie rozumiem, jak można dawać linki do Bugaja, …”.

    Torlin, ty chyba niewiele rozumiesz, mimo że grasujesz na różnych blogach i może nawet coś tam czytasz. Bugaj to uczciwa lewica, rzadkość w tym kraju, powinieneś to docenić, a ty bibrzysz.

  15. leszek.sopot napisał(a):

    Ech, cholera, zamieniłem Ryśka na Zbyszka. Torlin, nie zgadzam się z tobą. Bugaj nie jest obecnie zaangażowany po stronie żadnej partii i dlatego stać go na większy obiektywizm niż tych zaangażowanych ceniących sobie tylko zaangażowane opinie.

  16. Mawar napisał(a):

    Bożena

    Polecam artykuł “Moja Polska” pióra Andrzeja Rybaka dla “Financial Times Deutschland” wydrukowany w całości przez dzisiejszą Rzeczpospolitą. Warto przeczytać również komentarz do artykułu pisjonarza Marka Magierowskiego.
    /nie podaję linka, bo mi nie wychodzą na ogół/

    Bez linka to trochę nieelegancko. Podaję jeden ze sposobów. Njeżdżasz kursorem myszy na pasek adresowy przeglądarki (zwykle zaczyna się od http:// … coś tam, coś tam) i kilkajac lewym przyciskiem mysz zaznaczasz („podświetlasz”) go. Naciskasz prawy przycisk myszy – pojawia się menu kontekstowe. Wybierasz opcję „kopiuj” („copy”) lewym przyciskiem myszy. Adres masz już w pamięci systemu. Teraz ustawiasz kursor myszy w miejscu gdzie wpisujesz tekst klikjac najpierw lewym przyciskiem, następnie przyciskiem prawym znów wywołujesz menu kontekstowe, nastepnie wybierasz opcje „wklej” („paste”) i w tekście pojawia się link, który po wysłaniu formularza z wpisem staje się aktywnym hyperłączem – linkiem do danej strony (wówczas wyswiewtlany jest jako podkreslony). Wystarczy najechać kursorem i kilknąć. Powodzenia.

  17. Andrzej napisał(a):

    Wspomagam Bożenę
    http://www.rzeczpospolita.....e_a_1.html

  18. Mawar napisał(a):

    Pani Z.
    „… jak długo Kwaśniewskiego na te salony będą zapraszać. Widać Europie się Kwaśniewski podoba. Jego intelekt także”.

    Co cię powstrzymuje od nazwania swego idola intelektualistą? Nie krępuj się, jesteś wśród swoich. Kiedys na salonach (wówczas dworach) był zwyczaj trzymania karłów, garbusów, specjalistów od połykania płomieni, alchemików, innych szarlatanów, im bardziej dziwnych tym cenniejszych. Ta moda tak całkiem nie minęła. Dziś furorę robi pijany Kwaśniewski.

  19. Mawar napisał(a):

    Andrzej

    Wspomagam Bożenę
    http://www.rzeczpospolita.pl/d…..e_a_1.html


    „Financial Times Deutschland” jest jednym z najpoważniejszych dzienników polityczno-ekonomicznych w Niemczech” – napisała redakcja pod tekstem. Drukujac tę notę Rzepa zachowała się dość okrutnie wobec FTD. Szok można wywołać manipulując skalą przecieństw. Na przykład: urbanowe „Nie” drukuje wiersze Rilkego lub Hölderina, a w BBC opowiadają sprosne dowcipy. FTD drukuje bełkot Rybaka, itd.

  20. leszek.sopot napisał(a):

    Mawar
    zdobył się na dowcip. Andrzeja link działa, a Mawara nie. Można to mieć za jaskrawy przykład na kompetencję PO i niekompetencję PiS.

  21. Arek napisał(a):

    Andrzeju,
    smutno się robi po przeczytaniu linowanego przez Ciebie tekstu Rybaka, czy będzie jeszcze gorzej?

  22. Arek napisał(a):

    …choć, szkoda że PO-wcy idąc w 2005r. na wojnę z III RP, otwierając butelkę z tym dżinem zawiści i wendetty, nie przewidzieli takiego rozwoju zdarzeń. Wtedy wygodniej im było bić w rządy III RP, łącznie z rządem Mazowieckiego. Teraz nie wiedzą jak to odwrócić. Ktoś wie?

  23. Mawar napisał(a):

    Leszek.sopot
    „Mawar
    zdobył się na dowcip. Andrzeja link działa, a Mawara nie. Można to mieć za jaskrawy przykład na kompetencję PO i niekompetencję PiS”.

    To ty sobie dworujesz, ale raczej z siebie. PO już nie dobijaj. :) To nie jest link tylko skrót nazwy porotokołu (http://), który po umieszc zamienia w hyperłącze, ale poniewaz brak adresu więc i odsyła donikąd. :)

  24. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zadziwiajacy brak Narciarza. Urlop? Zniechecenie?
    ?????

  25. Zofia napisał(a):

    Kończąc wątek alkoholowy i salonów dla alkoholików, chciałabym przypomnieć, że na 8-miu noblistów rodem z USA, 5-ciu to alkoholicy: William Faukner, Enest Hamingway, Eugene O.Nell, Sincler Lewis i John Steinback.
    Polskim alkoholikiem – noblistą był Reymont , który zresztą zmarł z powodu powikłań wynikających z jego nałogu.
    Inny pisarz, niemiecki Ernst Junger, pijał dziennie 3 litry wina, bywał notorycznie na rauszu i zmarł w wieku 103 lat.
    Mawar i Miner by ich do salonów nie wpuścili – bo to karły intelektualne i degeneraty.
    Moi Panowie – do 21 października jeszcze zdążycie – zaproponujcie wywalenie z lektur szkolnych „Chłopów” Reymonta, bo autor należy, jak piszecie, do: grona karłów, garbusów, specjalistów od połykania płomieni, alchemików, innych szarlatanów, im bardziej dziwnych tym cenniejszych w salonach..

  26. soulgarden napisał(a):

    Zofionen, czy wierzysz, że kiedykolwiek jest możliwe odsunięcie (odciągnięcie) Michnika od władzy nad ludźmi? To niepokojące, że pełzający kaczyński podskoczył mu do kolana swą ratlerską chardością.

Skomentuj