Jestem z Układu


WOJNA CZY POKÓJ,

TO TEN SAM PREZES  I TEN SAM PiS.  TEN CO W LATACH 2005-2007.  WSZYSTKO INNE TO PUDER, MASKARADA I PAPROTKA !

Szanowni Państwo,

otwieram nową łączkę do przedwyborczej dyskusji.

POKÓJ CZY WOJNA W KRAJU, PORZĄDEK CZY ZAMĘT W PAŃSTWIE OTO JEST PYTANIE DO ROZSTRZYGNIĘCIA W NAJBLIŻSZYM CZASIE.

438 komentarzy to “WOJNA CZY POKÓJ,”

  1. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Torlin
    Dziś g. coś koło 6.
    Krótko PO. partią oportunistów ,zgadzam sie pisałem na ten temat
    trochę wcześniej.
    Tylko ze tam dawałem przykład J. K. jako wiruoza gry Paganini i że PO tańczy jak mu Jarosław zagra.
    Tak jest praktycznie ze wszystkim ostatnio. zdrowie.
    PO u mnie traci nie jest reformatorska tylko zarządzająca, łata dziury.
    Liczyłem od nich na więcej.
    Temat Zdrowia to nie chce mi sie powtarzać,ostatnio mam z nia duzo do czynienia.Bywam po przychodniach tych specjalistycznych.Rozmawiam z ludźmi i na ogół opinia że trzeba SPRYWATYZOWAĆ czy z komercjalizować ludzie specjalnie nie rozróżniaj typu własności.
    Ale prawie 100% rozmów to prywatne szpitale a za usługi płaci ubezpieczyciel ( w zrozumieniu Fundusz Zdrowia).
    Chyba ze ja mam takie szczęście spotykac tego typu chorych,którzy nie boją się prywatnych szpitali bo już do prywatnych przychodni i stomatologów,oraz przyjmujących prywatnie lekarzy szpitalnych,ktorzy następnie leczą w szpitalu swego pacjenta to przywykli
    Spotkałem sie nawet z taka opinia ze za wyzywienie chorzy powinni dopłacać bo czy to w szpitalu czy w domu muszą płacić za jadło.
    POzdrawiam

  2. maciek.g napisał(a):

    Zdzisław
    czy jakikolwiek rząd po okrągłym stole był oceniony pozytywnie w temacie – służba zdrowia. Ja sobie takiego faktu nie przypominam. Służba zdrowia jest prawie we wszystkich demokracjach problemem , zawsze na nią łoży się zbyt mało i usługi są niedostateczne. Na tym temacie najłatwiej atakować rządzących bo zawsze jest do czego się przyczepić (i to nie do drobiazgu , a do rzeczy istotnej). PO jaskółka nie jest – na razie miało pretekst – prezydent wetuje i trudno to odeprzeć. Jak Kaczyński nie zostanie prezydentem pretekst zniknie. Ja jednak nie sądze by z tym orzechem skutecznie dali sobie radę i zawsze mozna ich będzie (a właściwie każdego rządzącego) swzczypać

  3. Lex napisał(a):

    Jeśli dobrze pamietam to o kondycji słuzby zdrowia i sposobach jej uzdrowienia dyskutowalismy jakiś rok / półtora temu.
    W pierwszej kwestii, tj. kondycji – doszlismy do zgodnego wniosku, że jest do d…
    W drugiej – uzdrowienia – nie doszliśmy do żadnych wniosków, poza jednym; coś z tym k…urna trzeba zrobić.
    Tylko CO jak kołdra finansowa krótka a społeczeństwo w swej masie raczej biedne ?
    Nie mam pojęcia z powodu, że kołdra krótka a ludzie biedni.

  4. głos zwykły napisał(a):

    Być może o sprawach służby zdrowia należy mówić w szerszym kontekście: modelu gospodarczym, modelu demokracji, ograniczeń wynikających z Konstytucji RP (jeśli chce się ją traktować poważnie).
    Prof. Radosław Markowski w artykule pt. „Polska ułomna” pisze m.in.
    Błąd popełniono później, gdzieś koło roku 2000. Powinniśmy wtedy usiąść i porozmawiać. Wypracować model ładu ekonomicznego i społecznego. Kiedy wyjeżdżam poza Polskę, to czasem jestem pytany, jaki model demokracji, jaki model państwa i kapitalizmu istnieje w Polsce. Bo na świecie jest kilka takich modeli: szwedzki, zwany uniwersalistycznym, liberalny – amerykański, w którym prawie wszystko reguluje rynek, korporacyjny – zachodnioeuropejski, niektórzy twierdzą, że jest jeszcze południowoeuropejski, może azjatycki, ale to są już tylko mutacje poprzednich modeli. Gdy mnie pytają, jaki model jest w Polsce, to odpowiadam, że nie wiem.

    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_polska/polska-ulomna,59781,1
    Ja o tym wcześniej pisałem na tym forum dziwnych dyskutantów, że polska demokracja jest ułomna, ostatnio podkreślam okoliczność, że nie mamy demokratycznej debaty, a jak jej nie mamy, to w jej ramach nie możemy roztrząsać ani o modelu gospodarki, demokracji ani o modelu służby zdrowia.
    Polska idzie w przód szybko i spontanicznie, kierując się nie zasadami, a popędem wilczego stada, już od dawna w atmosferze wycia i bicia piany, agresji i demagogii, którą widzę m. in. na tym blogu i od dawna krytykuje, bo nie ma demokracji bez kulturalnego, a więc pełnego poszanowania dyskursu.
    Okoliczność, że Polska dobrze się rozwija dziś wcale nie świadczy o tym, że pewne sprzyjające temu decyzje polityczne zwłaszcza odciążające budżet, wyjdą nam indywidualnie, a także gospodarce i państwu na dobre w przyszłości.
    1).Weźmy sprawę emerytur, które są przedmiotem analizy FOR-u, z której wynika, że będą one niższe niż w poprzednim systemie:
    http://www.for.org.pl/upl.....mienic.pdf
    2).Weźmy sprawę dzietności, która jeśli obecne tendencje się utrzymają spowoduje w przyszłości, że wzrost gospodarczy znacznie spowolni.
    ___________
    W tym kontekście należy patrzeć na reformę służby zdrowia. Oczywistą rzeczą jest, że jej reforma tradycyjnie odbywać się będzie dużym kosztem społecznym. A więc w tym modelu w który niekonsekwentnie idzie PO może być mniej dla ogółu, lepiej dla budżetu i lepszej jakości świadczenia dla niewielkiej procentowo grupy jednostek.
    Jeśli ten wilczego kapitalizmu model będzie wprowadzany też w służbie zdrowia, będzie on prowadził do dalszego uprzedmiotowienia społeczeństwa. Wbrew temu co sądzą bowiem niektórzy, to państwo jest silne, bowiem może łamać prawa i wolę obywateli jak zapałki, a gwarantuje mu to m. in. struktura wymiaru sprawiedliwości o niski poziom refleksji etycznej obywateli.

  5. głos zwykły napisał(a):

    Być może o sprawach służby zdrowia należy mówić w szerszym kontekście: modelu gospodarczym, modelu demokracji, ograniczeń wynikających z Konstytucji RP (jeśli chce się ją traktować poważnie).
    Prof. Radosław Markowski w artykule pt. “Polska ułomna” pisze m.in.
    Błąd popełniono później, gdzieś koło roku 2000. Powinniśmy wtedy usiąść i porozmawiać. Wypracować model ładu ekonomicznego i społecznego. Kiedy wyjeżdżam poza Polskę, to czasem jestem pytany, jaki model demokracji, jaki model państwa i kapitalizmu istnieje w Polsce. Bo na świecie jest kilka takich modeli: szwedzki, zwany uniwersalistycznym, liberalny – amerykański, w którym prawie wszystko reguluje rynek, korporacyjny – zachodnioeuropejski, niektórzy twierdzą, że jest jeszcze południowoeuropejski, może azjatycki, ale to są już tylko mutacje poprzednich modeli. Gdy mnie pytają, jaki model jest w Polsce, to odpowiadam, że nie wiem.
    .
    http://www.newsweek.pl/ar.....na,59781,1
    .
    Ja o tym wcześniej pisałem na tym forum dziwnych dyskutantów, że polska demokracja jest ułomna, ostatnio podkreślam okoliczność, że nie mamy demokratycznej debaty, a jak jej nie mamy, to w jej ramach nie możemy roztrząsać ani o modelu gospodarki, demokracji ani o modelu służby zdrowia.
    Polska idzie w przód szybko i spontanicznie, kierując się nie zasadami, a popędem wilczego stada, już od dawna w atmosferze wycia i bicia piany, agresji i demagogii, którą widzę m. in. na tym blogu i od dawna krytykuje, bo nie ma demokracji bez kulturalnego, a więc pełnego poszanowania dyskursu.
    Okoliczność, że Polska dobrze się rozwija dziś wcale nie świadczy o tym, że pewne sprzyjające temu decyzje polityczne zwłaszcza odciążające budżet, wyjdą nam indywidualnie, a także gospodarce i państwu na dobre w przyszłości.
    1).Weźmy sprawę emerytur, które są przedmiotem analizy FOR-u, z której wynika, że będą one niższe niż w poprzednim systemie (szczegóły na stronie FOR):
    2).Weźmy sprawę dzietności, która jeśli obecne tendencje się utrzymają spowoduje w przyszłości, że wzrost gospodarczy znacznie spowolni.
    ___________
    W tym kontekście należy patrzeć na reformę służby zdrowia. Oczywistą rzeczą jest, że jej reforma tradycyjnie odbywać się będzie dużym kosztem społecznym. A więc w tym modelu w który niekonsekwentnie idzie PO może być mniej dla ogółu, lepiej dla budżetu i lepszej jakości świadczenia dla niewielkiej procentowo grupy jednostek.
    Jeśli ten wilczego kapitalizmu model będzie wprowadzany też w służbie zdrowia, będzie on prowadził do dalszego uprzedmiotowienia społeczeństwa. Wbrew temu co sądzą bowiem niektórzy, to państwo jest silne, bowiem może łamać prawa i wolę obywateli jak zapałki, a gwarantuje mu to m. in. struktura wymiaru sprawiedliwości o niski poziom refleksji etycznej obywateli.

  6. głos zwykły napisał(a):

    chciałem na końcu napisać:
    oraz niski poziom refleksji etycznej obywateli.

  7. Torlin napisał(a):

    Przeczytałem absolutnie rewelacyjny artykuł z „Przekroju” – Małgorzaty Święchowicz „Wojna na dole”. Pokazuje ona prawdziwą twarz PiSyzmu na dole, już z Kaczyńskim tylko w tle. Przepytywanie o preferencje partyjne, prześladowanie inaczej myślących.
    http://www.przekroj.pl/wy.....,6970.html

  8. głos zwykły napisał(a):

    Ja pisałem o poezji tyrtejskiej, że szkoda, iż została ona jako myśl narodowa przejęta przez PiS, bowiem jest tam jakiś koszmarny gmin, który ją niezwykle zwulgaryzował i wprowadził do patriotycznego krwiobiegu. Telewizja, która nadaje na częstotliwościach ogólnodostępnych w Polsce jest nośnikiem wielkiego kołtuństwa, obleczonego już jako kultura popularna. Nie chodzi przy tym tylko o program 1. Nic więc dziwnego, że spolaryzowne doły społeczne, a jest to szeroka warstwa społeczna prezentuje niski poziom etyczny.
    Rzecz jednak w tym, że owa gęba rubaszna, źródło naszej podłości, jako narodu, o której pisał J. Słowacki, to jest tylko jakaś jego część.
    Pisałem wiele krytycznych rzeczy na tym blogu, ale co być może umyka zawsze pisałem, że widzę negatywy w pewnej proporcji.
    Oczywistą, bowiem rzeczą dla mnie jest, że jest b. duża grupa ludzi normalnych i uczciwych i tak jak w życiu gospodarczym wykorzystano potencjał przedsiębiorczości, tak w życiu społecznym jakoś nie ma odpowiedniej atmosfery i przełożenia instytucjonalnego, na to, aby owa grupa, zróżnicowana zresztą b. wiekowo i pod względem cenzusu majątkowego i wykształcenia nadawał ton życiu publicznemu. Z pewnością nie sprzyja temu także agresywne zachowanie antypisowskie takie jakie prezentuje Palikot. Pisałem, że uważam ostrą publicystkę p. Waldemara Kuczyńskiego jeszcze przed katastrofą Smoleńską za błąd, a degradacja dyskusji na tym blogu, gdzie np. Lex, który deklarował w poprzednim etapie aktywności swój wstręt do agresji blogowej, a ostatnio widzę stał się jej poplecznikiem jest dobrą egzemplifikacją drogi na manowce.
    Uważam, że trzeba wykorzystać politycznie przeistoczenie się Jarosława Kaczyńskiego. Niezależnie od tego co się za tym kryje, bowiem uważam, że nie jest on idiotą i zdaje sobie jako polityk sprawę, że żadna siła polityczna w pojedynkę i działająca agresywnie wobec pozostałych, nie jest w stanie przeprowadzić jakiegokolwiek swojego programu politycznego, własnie z uwagi na ograniczenia instytucjonalne, oraz społeczne i kształt tej konstytucji, która ma wiele zapisów powściągających, a mało służących wypracowaniu i wdrożeniu koniecznych zmian w funkcjonowaniu państwa, społeczeństwa i gospodarki.
    Nie przeczę można akceptować agresywny i brutalny charakter naszego obecnego życia, ale trzeba pamiętać, że wilk zawsze walczy i tylko kiedy bezwzględnie walczy dobrze żyje, a kiedy nie ma już sił, członkowie jego stada opuszczają go i ginie jak zwierze oddając pod siebie ostatni raz kał i mocz. To jest piękne nie przeczę, tyle że nie bardzo ludzkie.

  9. dark side napisał(a):

    Dzisiaj się dowiedziałam, że JArek Kaczyński zapisał się do lewicy. WOW!
    Cóż za wolta. I jakie to sprzeczności kryją się w ludzkiej naturze :)
    O taką Polskę 'śmy walczyli w paradach gejowskich i pod ambasadami państw totalitarnych :) Tylko, że wówczas prezydent stolicy Kaczyński nasyłał na nas policję, komorników i Młodzież Wszechpolską :)
    Ten ukłon, choć głęboki, jest mało wiarygodny. Pozostaje wierzyć , że to nie w naszą stronę :)))) Te dygi to chyba raczej w kierunku byłego ludu pracującego miast i wsi, obecnie na zasiłku. Jadwiga Staniszkis ma rację- powinien na czas kampanii wynająć te dwie panie, które tańczyły z Napieralskim. Po co przerywać w połowie tak pięknie rozpoczęte dzieło.
    Aż strach pomyśleć do czego może dojść Prezes tą drogą. Aż się chce mu zaśpiewać ” Welcome to Tijuana, tequila sexo marijuana” :)
    http://www.youtube.com/wa.....uktJ8mppE0

  10. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    Jesteś dobrym przykładem, że kobiety nie nadają się do polityki (nawet jej recenzowania) i tzw. parytety to zawracanie głowy. :)

    Kto nie jest kompletnie zaślepiony dobrze wie, zresztą Kaczyński od lat o tym mówi, że on nie należy do tych polityków, którzy idą ze sztandarem i nie patrzą co się wokół dzieje. Ci z lewa i z prawa, którzy nie wyzbyli się tej maniery przepadli już na zawsze. Zawsze powtarzałem, że JK ma bardzo wysokie kwalifikacje polityczne. Jak na razie jedynie Tusk to próbuje się od niego uczyć. Co prawda PO zrobiła kilka idiotycznych błędów (Belka, Cimoszewicz), ale też dlatego, że zostali wmanewrowani w taką sytuacje. Używając terminologii brydżowej – byli na przymusie, w co nie wyjdą będzie źle.

  11. głos zwykły napisał(a):

    http://www.newsweek.pl/ar.....ra,59831,1
    Bardzo dobry artykuł na temat pedofilii zwłaszcza dla Mawara który wyraźnie łączy pederastów z pedofilami. Niewiarygodne, że przedawnienie tego czynu następuje po 5 latach.

  12. dark side napisał(a):

    Mawarze,
    Swoimi złośliwościami pod adresem kobiet psujesz ciężko wypracowany NOWY wizerunek PIS-u :) Powinieneś dostać zakaz wypowiedzi na czas kampanii :)
    Wydaje się, że prezes ukrywa w szafach więcej takich person turpis, które nie nadążają za najnowszą linią partii. nie wpływa to pozytywnie na wiarygodność prezesa.
    .
    „że on nie należy do tych polityków, którzy idą ze sztandarem i nie patrzą co się wokół dzieje.”
    .
    Mawarze to wzruszające określenie dla zmiany poglądów jaką zademonstrował prezes. I wy to łykacie?
    To się nazywa wierny elektorat…..

  13. dark side napisał(a):

    „byli na przymusie, w co nie wyjdą będzie źle.”
    Będzie dobrze Mawarze. Nie strój takich demonicznych min :) Gracz to nie to samo co polityk. Far from this. Kaczyński nie jest dobrym politykiem. Nie jestem pewna, czy jego umiejętności brydżowe też nie są przeszacowane. Zdaje mi się, że był na najlepszej drodze do marginalizacji, a w obecnym sukcesie pomógł mu wyłącznie przypadek (trudno uwierzyć, ze sam zaaranżował tę katastrofę)
    Kaczyński odnosi sukcesy tylko wtedy, gdy oddaje się całkowicie w ręce doradców. Jednak to nie doradcy rządzą. Nie można zbyt długo jechać politycznie na emocjach tłumu. Tłum jest niestały w swych emocjach :)

  14. Mawar napisał(a):

    E.-J.: “Uprzejmie donoszę…”
    Gazeta Wyborcza: „Sąd: Inwigilacji prawicy nie było. Kaczyński i Macierewicz niewiarygodni”.
    wyborcza.pl/1,75248,8050908,Sad__Inwigilacji_prawicy_nie_bylo__Kaczynski_i_Macierewicz.html#ixzz0riQqHFOL
    .
    Paweł Luboński: „E, żadna to sensacja. Przecież wiadomo nie od dziś, że polski wymiar sprawiedliwości pała zoologiczną nienawiścią do Jarosława Kaczyńskiego”.
    .
    .
    Powiedz za co wymiar sprawiedliwości ma kochać Kaczyńskiego, za pomysły otwarcia korporacji prawniczych?
    Ta sprawa jest kolejną kompromitacją „Agory” i „Polityki”, które manipulują dwiema różnymi kwestiami, sądząc, że ich czytelnik jest niezbyt mądry i niczego nie pamięta. W skrócie: proces dotyczył pomyłki „Dziennika”, który sugerował, że instrukcja 0015, którą podpisał dyrektor w UOP Piotr Niemczyk, umożliwiała inwigilację prawicy. Niemczyk poszedł przeciw „Dziennikowi” do sądu i wygrał. Sąd uznał, że instrukcja 0015 umożliwiająca inwigilacje organizacji społecznych, np. stowarzyszeń, związków zawodowych (co prawda w wersji soft – nie poprzez agentów, tylko tzw. konsultantów) nie ma związku z inwigilacją prawicy i przyznał rację Niemczykowi. Kaczyński i Macierewicz zeznawali inaczej, ale sąd nie wziął tego pod uwagę. To pozwoliło Agorze i „Polityce” sugerować (wszak są wybory), że Kaczyński jest kłamcą, bo według sądu nie było inwigilacji prawicy, choć same wielokrotnie pisywały o szafie pułkownika Lesiaka, którą odkrył w UOP polityk SLD Z. Siemiątkowski. Pułkownik Lesiak kilka lat temu stanął przed sądem, który uznał, że działania prowadzone przez niego i jego grupę w UOP miały na celu rozbijanie legalnie istniejących partii politycznych.
    .
    Z Archiwum Polityki: „Słynny dzisiaj Jan Lesiak weryfikację zaliczył pomyślnie dzięki osobistemu wstawiennictwu Jacka Kuronia. W PRL pułkownik SB Lesiak operacyjnie zajmował się Kuroniem, zbierał na niego haki, przesłuchiwał go i śledził. Trudno dzisiaj zrozumieć, dlaczego ofiara zamiast zemsty na swoim oprawcy postanowiła mu pomóc. Ci, którzy znali Kuronia, tłumaczą to po trosze jego naiwnością, ale też skłonnością do wybaczania innym grzechów. Takich jak Lesiak było wielu. W niektórych terenowych komisjach weryfikacyjnych przyjęto zasadę podziału na złych esbeków i dobrych. Aby zasłużyć na to drugie miano, nieraz wystarczyło ujawnić grzechy kolegów z SB”.
    „Wreszcie tzw. inwigilacja prawicy i szafa Lesiaka. Dokumenty zespołu kierowanego przez płk. Jana Lesiaka wywołały prawdziwy huragan. Prawicowi i lewicowi politycy twierdzą oburzeni, że byli inwigilowani. Raporty z szafy potwierdzają, że takie fakty miały miejsce. Zbierano informacje o prywatnych tajemnicach polityków, ich skłonnościach seksualnych, kogo lubią, a z kim się kłócą. Pytanie, po co to robiono? Czy manifestacja przeciwko prezydentowi Wałęsie zorganizowana przez prawicowych polityków to już wystarczający powód”?
    http://archiwum.polityka......65147.html

  15. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    .

    „Gracz to nie to samo co polityk. Far from this. Kaczyński nie jest dobrym politykiem”.
    .
    Dobry polityk to niekoniecznie taki, który tobie odpowiada, nie mówimy przecież o swoich preferencjach wyborczych. Dobry polityk to oczywiście także gracz, czasem z wybitnym talentem do manipulacji ludźmi i ich uwodzenia. Pod tym względem wybitny talent (charyzmę) miał Francois Mitterand, a z Polaków – Józef Piłsudski. Mnie zawsze niespecjalnie podobali się niemieccy socjaldemokraci, ale kanclerzy (Schmidt, Brandt) to jednak mieli wybitnych. Dobry, czy wybitny polityk to taki, który jest w stanie przeforsować i zrealizować rzeczy konieczne, choć tak trudne, że niemal NIE DO POMYŚLENIA. Czy zadarcie z całym establishmentem III RP (i jego interesami, czasem szemranymi) jest łatwe lub do pomyślenia? :)
    .

    Zdaje mi się, że był na najlepszej drodze do marginalizacji, a w obecnym sukcesie pomógł mu wyłącznie przypadek… „.
    .
    Pewnie o tym wiesz, że korporacje niechętnie zatrudniają menadżerów, którzy znani są z tego, że mają pecha. :)
    .

    „…. (trudno uwierzyć, ze sam zaaranżował tę katastrofę)”.
    .
    Śmiało Dark, nikt nie ma monopolu na wersje spiskowe, nawet „Gazeta Wyborcza”. :)
    .
    „Kaczyński odnosi sukcesy tylko wtedy, gdy oddaje się całkowicie w ręce doradców”.
    .
    Takie sobie gadanie – nieprawdziwe. JK jest znany z tego, że niechętnie poddaje się obróbce speców od marketingu. Pewnie nigdy z nim nie rozmawiałaś jeśli sugerujesz, że może doradcy nim rządzą.
    .
    „Jednak to nie doradcy rządzą. Nie można zbyt długo jechać politycznie na emocjach tłumu. Tłum jest niestały w swych emocjach”.
    .
    Emocje wykorzystuje się, oczywiście, to jest naturalne tworzywo polityki. Ale oczywiście masz racje – ważny jest też timing. Spora część elektoratu, po każdej stronie barykady, podejmuje decyzje emocjonalnie. To tak jak – żeby posłużyć się przykładem ci bliższym – z brzydkimi rzeczami w sklepie. One są tam po to, bo przecież nie każdy klient ma dobry gust, a właściciel sklepu musi to uwzględnić.

  16. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    .

    „Mawarze to wzruszające określenie dla zmiany poglądów jaką zademonstrował prezes. I wy to łykacie”?
    .
    .
    To nie zmiana poglądów tylko taktyki. Jest ona możliwa teraz, kiedy na prawo od PiS jest tylko ściana i nie ma niczego innego, żadnego bytu, który mógłby gromadzić niezadowolonych z takiej taktyki. Wówczas taktyka zbliżenia SLD i PiS (to właśnie ta rzecz „nie do pomyślenia”) jest względnie bezpieczna, a ryzyko akceptowalne. Po lewej stronie SLD są takie byty, więc sytuacja Napieralskiego jest mniej komfortowa. Ale przecież to przygotowywane było wiele miesięcy temu – myślę o sojuszu SLD i PiS w TVP. Także dzięki temu, że TVP pokazywała w kampanii wyborczej, poza Komorowskim i Kaczyńskim, również Napieralskiego biegającego bladym świtem pod zakładami pracy, uzyskał on tak dobry wynik. Spójrz na to racjonalnie. Z kim może dogadać się SLD wracając do socjalnych korzeni – i to wracający z dużym sukcesem, prawie 14 proc.? Z PO? Nie, bo te ok. 10 proc. ich nadzwyczajnego zysku z pierwszej tury to jest elektorat, który właśnie odpłynął od Platformy. Pomijam kwestie programowe, PO to jednak liberałowie i jeśli nawet są upadłymi aniołami liberalizmu to od biedy mogą udawać chadeków, ale jednak nie socjałów, „socjalno-platformiany ” Palikot to w gruncie rzeczy polityczny przygłup. Układ sił jest taki, że niezależnie od tego co taktycznie powie lub nie powie Napieralski przed drugą turą, Kaczyński powinien wygrać. I to będzie początek trudności Platformy, a więc szansa, że coś się w Polsce posunie do przodu, choć oczywiście PiS sam niczego nie zrobi, musi wchodzić w koalicje. Jasne że salon natychmiast zawyje, a Waldemar Kuczyński będzie prekursorem tego wycia, jednak zjawisko wycia będzie miało znaczenie jedynie lokalne, w warszawce, może krakówku. :)
    Sytuacja Kaczyńskiemu i Napieralskiemu nadzwyczajnie sprzyja, ale przecież nie ma gwarancji, można przegrać przez błędy, jak to w brydżu. Wystarczy mając 13 pików na ręce wylicytować szlema bez atu. :)

  17. Torlin napisał(a):

    Ja Ci powiem Mawarze, to jest obrzydliwe, co piszesz. W takim razie Pan Jarosław jest człowiekiem bez żadnego kręgosłupa moralnego, zależnym od chwili politycznej, nie czuje żadnej odpowiedzialności za słowo, ot! konformizm najwyższej próby. Ja nie wiem, czy jest się czym chwalić.
    Ale nareszcie odpowiedziałeś mi na temat sojuszu medialnego, mam poświęcić trochę czasu i pogrzebać w Internecie, co pisałeś na temat SLD, Kwaśniewskiego, Jaruzelskiego? Wyżej Cię ceniłem.
    Czytałeś link z „Przekroju”?

  18. Zofia napisał(a):

    Dzięki m.in.Mawarowi, wiemy już, ze kandydat na prezydenta tow. Prezes, ma kilka cech, na które winniśmy brać pod uwagę, kierując się przy urnie wyborem nowego prezydenta Polski.
    Winniśmy pamiętać, ze tow. prezes PiS notorycznie kłamie, jest koniunkturowy, mało wiarygodny z upodobaniem do błazenady, cyniczny i mający w pogardzie ludzi, którzy nie podzielają jego zdania, jest pieniaczem. Mówi z reguły o sprawach, o których nie ma pojęcia ub mgliste, narzuca państwu etykę wyznaniową przy jednoczesnej nonszalancji wobec prawa, czyli weksluje państwo w kierunku wyznaniowego, myli uprawnienia premiera z prezydenckimi i ma lekką rękę do bezzasadnego dysponowania publicznym groszem, który najczęściej stosuje w politycznej korupcji, przez obietnice np. socjalne kaperując związki zawodowe.
    Teraz zastanówmy się, jak taki człowiek będzie sprawował urząd na który kandyduje i co z tego dla Polski wyniknie wewnątrz kraju i w stosunkach międzynarodowych. Jaka będzie Polski wiarygodność.

  19. Paweł Luboński napisał(a):

    Ja bym się na miejscu lewicowców za bardzo nie podniecał nową twarzą Jarosława Kaczyńskiego. Skoro dziś ze względów taktycznych, jak słusznie pisze Mawar, składa deklaracje odwrócone o 180 stopni względem tego, co mówił rok temu, to jaką mamy gwarancję, że nie zrobi kolejnego w tył zwrot przez prawe ramię za pół roku, kiedy uzna, że to mu się politycznie opłaca? Taktyka taktyką, ale na wiarygodność trzeba zapracować, a Kaczyński pracuje w przeciwnym kierunku.
    Gotowość naszych PiSowców do przyjęcia za dobrą monetę wszystkiego, cokolwiek pocznie Prezes, jest po prostu wzruszająca.
    A ja powtórzę to, co już pisałem u Szostkiewicza. Sam fakt dokonania takiej wolty nie dyskwalifikuje w moich oczach polityka. Pozwalali sobie na takie posunięcia mężowie stanu bardzo dużego formatu. Istotne jest to, co z tego wyniknie. Kaczyński jak do tej pory spieprzył wszystko, za co się brał, a w każdym razie wszystko, co wykraczało poza gołą walkę o władzę. Bo ta ostatnia nieraz mu wychodziła. Doprowadził do wyboru Wałęsy na prezydenta – i wkrótce śmiertelnie się z nim skłócił. Został premierem – i na własne życzenie nie dociągnął do końca kadencji, a i żadnych przełomowych reform nie przeprowadził. Jeśli teraz wygra – też niczego dobrego dla Polski się nie spodziewam.

  20. Lex napisał(a):

    Głosie,
    sprowokowałeś mnie.
    Przejrzałem wszystkie swoje tegoroczne wpisy na blogu W. Kuczyńskiego.
    Dalibóg, nie znalazłem takiego, który uzasadniałby zaliczenie mnie „w poczet popleczników blogowej agresji”. Przyznaję, w niektórych pozwoliłem sobie na złośliwości, ale żeby przypisywać mi „poplecznictwo w agresji” ? Złośliwość to jeszcze nie agresja.
    Ale to moja ocena.
    Byłbym wdzięczny gdybyś mógł wskazać mi te wpisy, które uzsadniałyby Twój zarzut. Z całą pokorą poddam wówczas siebie i swoje wpisy pod osąd blogowiczów

  21. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Kaczyński powinien wygrać. I to będzie początek trudności Platformy, a więc szansa, że coś się w Polsce posunie do przodu.”
    .
    To teraz uświadom mnie, co się twoim zdaniem posunie w Polsce do przodu, jeśli Platforma będzie miała trudności? Ale proszę konkretnie: jakie ważne dla Polski i Polaków sprawy zostaną załatwione dzięki zwycięstwu Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich?

  22. maciek.g napisał(a):

    Lex ,
    je czytuje ciebie , bo twoje wpisy są interesujące i często niosą dużo cennej informacji. Nie wiem skąd głos wymyślił tę twoja agresję blogową, bo jesteś wręcz przykładem elegancji i kultury dyskusji. Trzeba mnóstwo złej woli by dopatrzyć się w twoich wpisach tego o czym pisze głos. Czasem faktycznie ślesz jakiej złośliwości, ale one maja swe uzasadnienie i nie są złośliwościami dla złośliwości. To jest zupełnie normalne.

  23. maciek.g napisał(a):

    Narciarz na blogu Passenta napisał trafnie, że wciąż wysokie poparcie Kaczyński zawdzięcza głównie kościołowi. Obecnie Rydzyk i hierarchowie maja z nim kłopot , bo on myśli, że on sam wypracowuje to poparcie i robi błąd za błędem bardzo komplikując zadanie duchowieństwu które popiera go wciąż licząc że to im się opłaci.
    Rydzyk od lat pluje na PZPR i ich spadkobierców, Lewicy wymyśla od pachołków Rosji i ich sługusów. Lewicę z racji ich negatywnej postawie wobec kościoła zwalcz jak umie. Co teraz ma powiedzieć swym owieczkom? – że popierany przez niego polityk ma rację mówiąc – juz nie ma postkomunistów a godna swej nazwy lewica, a Oleksy to starszy lewicowiec. Zę jemu do lewicy blisko?. To trudniej wytłumaczyć niż koalicję z SO którą założyło SB. Tam można było twierdzić, że to taktycznie konieczne bo każde działanie jest cenne by usunąć liberałów z PO i przeprowadzić konieczne uchwały umożliwiające budowanie IV RP. Obecnie PiS już nie rządzi, ustawy może jedynie blokować , bo są zbyt słabi by coś forsować. Koalicja z SLD nie daje perspektywy ponownego przechwycenia władzy. Na razie walka idzie głównie o Prezydenta a ten jak już można było zobaczyć zbyt wiele nie może. ( przecież brat Jarka starał się jak mógł i w pełni współpracował z PiS , a wyniki mizerne)
    Rydzyk na razie siedzi cicho i pewnie uznaje to za najlepsze co może zrobić. Niektórzy jednak kapłani wychodzą przed szereg i ciekawe jak to nasi wierzący napompowani antykomunizmem, anty lewicą i antyżydowstwem odbiorą

  24. maciek.g napisał(a):

    Napieralski już rozpoczął kampanie wyborczą , ale w bardzo kiepskim stylu i już zakreślił zręby programu SLD , niestety populizm z nich aż kapie.Przecież podobne nonsensy mówił już Lepper , a po nim powtarzał Kaczyński. Teraz Kaczyński dla projektu Napieralskiego już powiedział trzy razy tak.
    Niestety idzie tak jak przewidywałem, zamiast spokojnie i powoli pokazywać Polakom jaki jest program Lewicy znów mamy wybuch populizmu i umizg do Kaczyńskiego który ten odwzajemnia z nawiązką.
    Napieralski zapomniał że pocałunki prezesa PiS to pocałunki śmierci. Źle to wróży lewicy. Jak najszybciej powinni pomyśleć o zmianie lidera.

  25. Ewa-Joanna napisał(a):

    Maciek, czy ty nie przesadzasz?
    Mozesz mi podac jakie to zreby, bo mnie sie wydaje, ze jak na lewice to one sa dosc mikre, ale ja jestem radykalna w pogladach :)

  26. maciek.g napisał(a):

    E-J
    masz tu link
    http://wyborcza.pl/1,7524.....0_mln.html

  27. maciek.g napisał(a):

    Kaczyński sie rozchorował. Czy aby nie jest to choroba polityczna, bo sztab doszedł do wniosku, że ostatnie udzielanie się w mediach prezesa nie było korzystne – daleko korzystniejsze jak prezes milczy.

  28. Bucholc napisał(a):

    Jak kampania to kampania. Iść na całość, to jest to.
    Oto
    rewelacyjny – he he – wiersz jednego z Internautów. W sam raz na chorobę Prezesa. Ktoś musi mu słupki podbijać.

    .
    Nie jestem już żaden smarkacz,
    Łeb mam pokryty siwizną.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo zbyt cię kocham, Ojczyzno!
    Niejeden ciężar na barkach
    Dźwigałem, znosiłem trudy.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo dość mam kłamstw i obłudy.
    Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
    Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo w żadną zmianę nie wierzę.
    Skąd wiem, że wybór niedobry?
    Nie wierzę w zmiany oblicza,
    Bo nie chcę powrotu Ziobry
    I teczek Macierewicza.
    Bo nie chcę mieć Prezydenta,
    Co straszy gejem i Żydem,
    Co w każdym widzi agenta,
    I może zaszczuć jak Blidę.
    Na Jarka nie oddam głosu
    Za czasy, gdy był premierem,
    Za ten upadek etosu,
    I koalicję z Lepperem.
    Za to, co wciska ludowi,
    Na co pozwala i sprzyja,
    Za to, co pisze Sakowicz
    I głosi Radio Maryja.
    Za sieć podsłuchów i haków,
    Wydanie walki elitom,
    Za to, że skłócił Rodaków,
    Za IV Rzeczpospolitą.
    Dziś w duszy mej zakamarkach
    Odkrywam decyzji sedno:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo nie jest mi wszystko jedno.
    Wybaczcie drwinę i sarkazm,
    Odporność z wiekiem się zmniejsza.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo Polska jest najważniejsza!
    Wojciech Dąbrowskii

    http://www.tvn24.pl/1,251.....forum.html

    Długi jak cholera wiersz i ani słowa o katastrofie smoleńskiej. Taka piękna katastrofa i ani słowa o Smierci Najlepszego Prezydenta? Już zapomnieli! I jak tu wierzyć poetom?
    …Mawar ma racje. Kaczyński musi wygrać. Tylko on zapewni Narodowi trwałość pamięci o Katyniu II. A ze o nic innego mu nie chodzi to nawet dzieci wiedzą. Szkoda że dzieci nie piszą na tym blogu.

  29. Bucholc napisał(a):

    Mawar/dark side
    „Używając terminologii brydżowej – byli na przymusie, w co nie wyjdą będzie źle”…”Far from this. Kaczyński nie jest dobrym politykiem. Nie jestem pewna, czy jego umiejętności brydżowe też nie są przeszacowane.”
    *
    …Matko święta, jak wy pieprzycie. Nie dość że z tysiąca brydża robicie to jeszcze z Genialnego Stratego czynicie gównianego brydżystę. A tam nawet dziecko wie o co Kaczorowi chodzi. On przecież nie tylko wybory wygra przy pomocy śmierci brata. On jeszcze całą Pomroczną przeobrazi przy tej samej pomocy „symbolicznej śmierci” Prezydenta Wszechczasów.
    …Prezydent Jarosław Kaczynski będzie realizował tylko jedną polityke: zagłuszania własnego sumienia. A jak można zagłuszyć własną winę za to, że się pchnęło brata na poronione ladowanie w Smolensku? Zwalając tę winę na Ruskich, oto jak! Może też trochę i na rodzimych oponentów politycznych. Tusk wraz z Klichem aż się proszą do towarzystwa winnych.
    …O jakichkolwiek przeobrażeniach kaczych, czy o jego „pracy ogranicznej dla dobra Polski”, najwyższy czas już zapomnieć. Może Polska i jest najważniejsza, ale tylko ta w Licheniu i ta w Katyniu. Wszystko inne to kradzenie księżyca. Piećdziesiąt lat już trwające. …Zycie w realu zna tylko kot Alik. No, może jeszcze kilku blogowiczów ale ci słupków nie zmienią. Naród będzie głosował na Prawdziwego Patriotę. No i tak trzymać.

  30. maciek.g napisał(a):

    Wiersz świetny,
    Katastrofa to tylko wynik arogancji władzy i pokazała jak PiS nie ma obiekcji by tragedie wykorzystywać dla swej polityki. Ludzie w Polsce znów kupili , ale mam nadzieję nie na długo i refleksja przyjzie

  31. Lex napisał(a):

    Według mojej lewicowej opinii ewentualne poparcie Napieralskiego dla któregoś z panów K nie bedzie miało przełożenia na zachowanie się tych, którzy w I turze głosowali na niego. W II turze, ci, którzy pójdą głosować (lub nie pójdą) będą głosowali zgodnie z własnymi przekonaniami a nie wskazaniami Przewodniczącego.
    Z drugiej strony Napieralski znalazł się w arcytrudnej sytuacji. Któregokolwiek by nie poparł – będzie źle i oberwie od zwolenników przeciwnika przez się wskazanego . Nie poprze żadnego – też będzie źle i „oberwie” z obu stron, a może także i ze swoich szeregów za brak wskazania i zmarnowanie (?) szansy (?).
    Umizgi obu panów K są i cyniczne i śmieszne zwazywszy co jeszcze kilkanaście dni temu na temat postkomuchów i SLD oraz Napieralskiego mówili. Celuje w tym zwłaszcza J. Kaczyński i środowisko PiS.
    Wybór mniejszego zła z lewicowego punktu widzenia ?
    Opcja możliwa. Pytanie tylko: co/kto jest tym mniejszym złem ?
    Dla mnie nie ulega wątpliwości, że to wszystko jest grą a w listowiu gałązek oliwnych podawanych Napieralskiemu można schować pałkę. Nauczka Leppera i Giertycha jest tu pouczająca i dobrze byłoby aby Napieralski o niej pamiętał.
    Znamienne, ani Kaczyński ani Komorowski nie mówią o jakimś kompromisie politycznym. ( Schetyna jest przynajmniej szczery). Chodzi zatem tylko i wyłącznie o głosy.
    A Napieralski ? Napieralski moim zdaniem rozpoczął kampanię wyborczą do sejmu i samorządów. Wynik I tury spowodował, że zaistniał i nie dziwię się, że chce to wykorzystać. Oby mu tylko nie zaszumiało w głowie o tych koniunkturalnych duserów, bo ani Kaczyński ani Tusk nie traktują go jako poważnego partnera politycznego. Za takiego może by uznany po wyborach do Sejmu jeśli uzyska w okolicach 15 – 20 % miejsc w Sejmie i tyle samo w Senacie.

  32. Piotruś napisał(a):

    Mawar (0:55) w brydżu wistuje przeciwnik.

  33. Bucholc napisał(a):

    Mawarowe „na przymusie” chyba było z „musika” w tysiącu.

  34. głos zwykły napisał(a):

    Lex,
    Sądzę, że ta wypowiedź to dobry przykład agresji blogowej.
    http://kuczyn.com/2010/06.....ment-97466
    Opinią maćka.g na temat mojej złej woli się nie kieruj, bowiem on akurat celuje w agresywnych wypowiedziach na temat PiS (np. przyrównując tą partię do faszystowskiej).
    Osobiście nie jestem zwolennikiem PiS, ani J. Kaczyńskiego. Uważam, jednak że tutaj wypisujecie wyjątkowo, tendencyjne i nieetyczne bzdury na temat PiS i Kaczyńskiego, wykraczające szerokim łukiem poza prządek demokratycznego państwa.

  35. głos zwykły napisał(a):

    Lex,
    Demokracja to ustrój polityczny w którym postawa szacunku dla opozycyjnej mniejszości to warunek konieczny.
    A zresztą jesteś prawnikiem i masz świadomość, co by oznaczało wypowiadanie się w takim językiem i argumentami jak to ma miejsce tutaj na blogu, na sali sądowej, no przecież każdy sędzia nakazałby ukaranie takiego uczestnika blogu grzywną i doprowadził do usunięcia go z zawodu profesjonalnego pełnomocnika strony, którą broni :D).
    Z etycznego punktu widzenia 99,9% mających tutaj miejsce wypowiedzi od początku funkcjonowania tego blogu nie mieści się w elementarnych standardach poprawnego zachowania się. No, nie czarujmy się.

  36. Ewa-Joanna napisał(a):

    Glosie,
    ale przeciez to co napisal Lex jest prawda podana w sposob sarkastyczno-ironiczny.
    Czy uwazasz, ze w imie poprawnosci politycznej powinnismy mowic nieprawde?

  37. Lex napisał(a):

    Głosie,
    – stwierdzenie ( prawdziwe), że kolejne sądy nie chcą uznać racji
    jednej ze stron pozostajacych w sporze uznajesz za przejaw
    agresji i bzdurę ?
    – Podobnie za przejaw agresji uznajesz wskazanie na liczne, znane i
    krytyczne wypowiedzi J. Kaczyńskiego na temat sądów, sędziów i
    ogólniej rzecz traktując – wymiaru sprawiedliwości ?
    To jak określisz swoje równie liczne, jeszcze bardziej krytyczne i bardziej sarkastyczne wypowiedzi dot. korporacji, a także sądów, ich orzecznictwa i poziomu tzw. kultury prawnej ?

    PS. Zdarzało mi się bywać na salach sądowych. Nie takie wypowiedzi słyszałem. Twoja ocena co do tego jak zareagowałby sędzia wydaje mi się cokolwiek przesadzona.

  38. Kasia napisał(a):

    Światowid o pięciu twarzach. No no. Eh czepiam się. Bywało gorzej.

Skomentuj